Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 maja 2011

Kremowa zupa z cukinii

Uwielbiam zupy kremy i uwielbiam cukinię. Nic dziwnego, że na naszym stole zagościła wreszcie kremowa zupa z cukinii. Szkoda, że tak późno.



Zupa przypominała mi w smaku ogórkową. To pewnie dzięki jogurtowi, który dodał kwaśnego smaku. Polecam tą zupę gorąco. Łatwa w przygotowaniu, a po pracy wystarczy odgrzać i obiad gotowy.



Kremowa zupa z cukinii

trzy średnie cukinie
biała część pora
sól, pieprz
świeża bazylia
jogurt naturalny do podania



Cukinie i por umyć i pokroić w grubsze plastry ( cukinii nie trzeba obierać, chyba że ma nieładną skórkę ). Zalać 2 litrami zimnej wody. Gotować na wolny ogniu aż warzywa będą miękkie ( około 30min ). 

Ostudzoną zupę zmiksować, w razie potrzeby dodać przegotowanej wody oraz doprawić do smaku.
Podgrzewać na wolnym ogniu, uważając bo pryska.

Podawać z kleksem jogurtu oraz listkami świeżej bazylii. Dla tych nie na diecie świetnie sprawdzi się z grzankami czosnkowymi.

niedziela, 18 lipca 2010

Pulpety z kapustą

Witam po długiej przerwie. Mam nadzieję, że teraz uda mi się systematycznie zamieszczać nowe przepisy, bo trochę się ich uzbierało, podczas mojej nieobecności.

Żar lejący się z nieba nie zachęca do gotowania. W taką pogodę najchętniej jadłoby się owoce i popijało jogurtowe koktajle. Ja jednak przewrotnie prezentuję lekkie pulpety z kapustą, które zapowiadałam w poprzednim wpisie.





Lekkie pulpety z kapustą
dwie-cztery porcje

400g drobiowego mięsa mielonego ( u mnie indycze )
dwa surowe jaja
pół główki średniej kapusty białej
opcjonalnie 2-3 łyżki otrębów pszennych
przyprawy ( sól, pieprz )
kilka ząbków czosnku


Kapustę umyć i drobno poszatkować. Zalać na kilka minut wrzątkiem, żeby kapusta zmiękła. W misce wymieszać surowe mięso, jaja, kapustę oraz ew. otręby. Doprawić do smaku solą, pieprzem, wcisnąć czosnek.

Masę wymieszać i formować drobne pulpety. W garnku zagotować wodę i wrzucać pulpety na wrzątek. Gotować na średnim ogniu około 20 minut ( w zależności od wielkości pulpetów ).



Można podawać z sosem pomidorowym, jogurtowym ( ale wtedy nie będzie to MM ) lub śmietanowym, z podsmażoną cebulką.

Ja zawsze po ugotowaniu podsmażam pulpety na suchej teflonowej patelni, żeby się leciutko przyrumieniły. 




sobota, 12 czerwca 2010

Sos pomidorowy do wszystkiego

Ten sos to chyba najprostszy sos na swiecie. Jego przygotowanie trwa dosłownie chwileczkę, nie dłużej niż zrobienie torebkowego sosu. Smak jest zdecydowanie lepszy od gotowców, nie mówiąc już o wartościach odżywczych i zdrowotnych.

Sos można jeść m.in z pizzą, makaronem, krewetkami, omletem. Ja ostatnio podawałam go z pulpetami, na które przepis wkleję wkrótce.

 
Sos pomidorowy do wszystkiego

puszka pomidorów obranych ze skórki ( bez dodatku cukru ) 
średnia cebula
łyżeczka oliwy
bazylia, oregano, sól, pieprz
ząbek lub więcej czosnku
ewentualnie suszone pomidory


Cebulę drobno poszatkować i zeszklić na łyżeczce oliwy ( najlepiej na patelni teflonowej ). Gdy cebula będzie gotowa, zalać ją pomidorami z puszki. Doprawić do smaku bazylią, oregano, solą, pieprzem i ewentualnie pomidorami szuszonymi. Wcisnąć ząbek czosnku ( lub więcej ) i opdarować do pożadanej gęstości.

czwartek, 10 czerwca 2010

Młoda kapusta

Uwielbiam młodą kapustę. Często jada się ją z boczkiem lub kiełbasą, zaprawioną śmietaną, zagęszczoną mąka. Dzisiaj proponuję Wam odchudzoną wersję tego przysmaku.

Młoda kapusta
dwie duże porcje

dwie mniejsze główki kapusty lub jedna duża ( użyłam POINTED CABBAGE )
dwie większe ceble
dwie łyżki koncentratu pomidorowego ( bez dodatku cukru )
łyżka oleju
zielona pietruszka lub koperek ( najlepiej dużo )
sól, pieprz do smaku



Kapuste szatkujemy i obgotowujemy w wodzie do miękkości. W tym czasie na łyżce oleju szklimy pokrojoną w kostkę cebulę.  Gdy kaputa będzie gotowa, odlewamy wodę, zostawiając tylko trochę ( chyba, że lubicie więcej sosu ). Cebulę wrzucamy do kapusty, dodajemy koncentrat, zieleninę, przyprawy i jeszcze chwileczkę dusimy.

Tak przygotowana kapusta jest świetnym dodatkiem zarówno do dań tłuszczowych, jak i węglowodanowych ( ta niewielka ilość oleju nie przeszkadza ).

poniedziałek, 31 maja 2010

"Ruskie" naleśniki według Montignaca

Uwielbiam ruskie pierogi. Zawsze wyjadałam mamie z miski farsz, a ona zawsze mi mówiła, żebym nie wyjadała bo farszu jest mało. Dzisiaj nadal kocham wyjadać farsz, ale lepić pierogów nie lubię, dlatego jak tylko zaobaczyłam na blogu CUDAWIANKI, przepis na ruskie naleśniki, wiedziałam, że muszę je zrobić.
Wszak naleśniki smaży się zdecydowanie łatwiej, niż lepi pierogi.

Odkąd jestem na diecie Montignaca nie jem ani pierogów, ani naleśników ani nawet samego farszu do ruskich. Indeks glikemiczny ziemniaków całkowicie je dyskwalifikuje, jako dietetyczne danie. Zaczęłam kombinować, jak tu zrobić swoje ulubione nadzienie w wersji dietetycznej. Ziemniaki zastapiłam czerowną soczewicą, użyłam chudego twarogu i tak powstały naleśniki "ruskie" wg MM.



Naleśniki "ruskie" według Montignaca
na jedną porcję

100g chudego twarogu
60g suchej czerwonej soczewicy
jedna cebula
sól, pieprz
kilka naleśników
( z mąki pełnoziarnistej lub z mąki z ciecierzycy, na który przepis znajdziecie TU )

Soczewicę przepłukać pod zimna wodą i ugotować do miękkości ( około 20 minut ) - uwaga lubi kipieć!
Cebulę pokroić w kosteczkę i poddusić na wodzie na pateli teflonowej.
Wystudzoną soczewicę oraz cebulę pomieszać z twarogiem, rozgniecionym wcześniej widelcem.
Posolić i popieprzyć do smaku.



Zawijać farsz w naleśniki. Można jeść na zimno i na ciepło.
Jak ktoś lubi, polać jogurtem naturalnym.

Naleśniki nadają się zarówno na PIKNIK, jak i na ŚNIADANIE, przy okazji są ZDROWE I DIETETYCZNE.



Naleśniki z mąki z ciecierzycy o niskim IG

Mąka z ciecierzycy ( besan ) jest bardzo często wykorzystywana w kuchni indyjskiej. Robi się z niej zarówno dania wytrawne ( np. smażone w głębokim tłuszczu kuleczki z cebulą - onion bahji), ale również piekielnie słodkie i kaloryczne desery. Ja nigdy tej mąki nie używałam, do czasu aż natknęłam się na TEN przepis na naleśniki.



Zaletą takich naleśników, jak pisze autorka, jest niski indeks glikemiczy ( mąka z ciecierzycy ma IG 35 ), więc danie można jeść nawet na kolację, w przeciwieństwie do wypieków ze zwykłej mąki pełnoziarnistej, których, jeśli chce się chudnąć, nie radzi się spożywać po godzinie 12.

Po długich poszukiwaniach wreszcie udało mi się kupić dwu kilogramowy worek mąki besan i mogłam zacząć kulinarne eksperymenty.


Naleśniki z mąki z ciecierzycy o niskim IG
 6 -8 sztuk, zależnie od średnicy patelni

100g mąki z ciecierzycy
woda lub mleko
przyprawy do smaku ( zależnie od tego czym będziemy naleśniki faszerować )


Mąkę wymieszać z wodą lub mlekiem, w takiej ilości, aby ciasto miało konsystencję śmietany ( troszkę bardziej gęstą niż na zwykłe naleśniki ). Odstawić ciasto, aby mąka mogła napęcznieć ( autorka radzi odstawić na całą noc, ja nie miałam tyle czasu i po godzinie piekłam ).

Piec jak zwykłe naleśniki, najlepiej na patelni teflonowej bez tłuszczu lub smarując patelnie wacikiem, nasączonym olejem.


Naleśniki mają piękny żółty kolor, można je podawać na słodko lub na słono.

Ja swoje zrobiłam w wersji "ruskiej" dostosowanej do wymogów diety MM ( czyli bez ziemniaków ).
Przepis na "ruskie" naleśniki MM powyżej.






Przepis dodajeś do DURSZLAKOWEJ AKCJI.

piątek, 28 maja 2010

Jogurtowa bobma niskokaloryczna

Desery na bazie jogurtu i żelatyny są bardzo dobrym pomysłem na diecie, gdy zachce się czegoś słodkiego. Można wrzucić swoje ulubione dodatki i za kazdym razem wyczarować inny deser. Dziś jedna z najpopularniejszych wersji, wersja z galaretką.




Jogurtowa bomba niskokaloryczna

500ml jogurtu naturalnego light ( bez cukru )
 można wymieszać jogurt z serkiem homogenizowanym light w proporcji 1:1
jedno opakowanie galaretki bez cukru
4 łyżeczki żelatyny
fruktoza lub słodzik ( myślę, że 4-5 łyżek wystarczy, ale musicie wcześniej posmakować  )



Galaretkę przygotować według przepisu na opakowaniu, zmiejszając ilość wody o 1/3. Wylać do płaskiego pojemnika i wsadzić do lodówki.

Gdy galarateka zastygnie, żelatyne rozpuścić w pół szkalnki wrzącej wody, dobrze rozmieszać i pozostawić do ostygnięcia.

Jogurt ( z serkiem ) wymieszać z fruktozą / słodzikiem i dodać przestudzoną żelatynę. Masę włożyć do lodówki.

Galaretkę wyjąć z pojemnika ( żeby łatwiej wyszła, można pojemnik zanurzyć na kilka sekund w gorącej wodzie ) i pokroić w kostkę.

Gdy zacznie masa jogurtowa lekko zgęstnieje, wmieszać do niej pokrojoną galaretkę. Całość wylać do miski i odstawić do lodówki, do całkowitego stężenia.

Gdy bobma będzie gotowa, zanurzyć miskę w ciepłej wodzie ( uważać, żeby woda nie wlała się do masy ) i wyłożyć na talerz, odwracając miskę "do góry nogami".



czwartek, 27 maja 2010

Sałatka z wędzonej makreli

Witam po dłuższej wakacyjnej przerwie. Trochę stęskniłam się już za swoją kuchnią i za potrawami MM.

Dzisiaj mam dla Was kolejną propozycję na to, jak w diecie przemycić zdrowe ryby. Sałatka, którą proponuję jest wariacją na temat sałatki z makreli z blogu CUDAWIANKI, dostosowaną do potrzeb metody Montignaca.

Sałatka z wędzonej makreli
dwie porcje

150g wędzonej makreli
4 ogórki kiszone lub konserwowe ( najlepiej bez dodatku cukru w zalewie )
dwa jaja, ugotowane na twardo
por ( biała część )
1 - 2 łyżeczki majonezu ( bez cukru np. domowego lub Kieleckiego)
sól, pieprz do smaku



Makrelę obrać z ości i pokroić na drobne kawałki, podobnie jak jajka, pora i ogórki. Wymieszać w miseczce, dodać majonez i doprawić do smaku solą oraz pieprzem. Schłodzić przed podaniem.

Tradycyjnie już sałatke dopisuję do ZDROWYCH I DIETETCZNYCH potraw na durszlaku.

środa, 12 maja 2010

Founde serowe dla leniwych

To kolejny przepis z serii banalnie prostych. Pięć minut i mamy pożywny posiłek tłuszczowy. Founde serowym dla leniwych ratuje mnie najczęściej, gdy wracam późno z pracy i nie ma czasu na normalny posiłek.


Founde serowe dla leniwych
jedna porcja

ser pleśniowy (ja używam brie o obniżonej zawartości tłuszczu )
warzywa, jako dodatek


Ser pleśniowy zapiekamy w piekarniku ( około 5 minut ) lub podgrzewamy w mikrofalówce ( jeszcze krócej ). Podajemy z warzywami, które maczamy w rozpuszczonym serze.

poniedziałek, 10 maja 2010

Kapusta kiszona z tuńczykiem i soczewicą

TEN sposób na tuńczyka wydawał mi się w pierwszej chwili, gdy zobaczyłam przepis, całkowicie niezjadliwy. Tuńczyk i kiszona kapusta - połączenie najgorsze z możliwych. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie spróbowała. Danie całkowicie mnie zaskoczyło, zjadłam ja, zjadłam mąż ( on nawet nie domyslił się, że tam jest ryba ) i od tamtej pory robię bardzo często. Z czasem zmodyfikowałam potrawę i zaczęłam dodawać soczewicę.





Jeśli nigdy nie jedliście, spróbujcie, może i Was pozytywnie zakoczy?
Potrawa jest bardzo bogata w białko ( tuńczyk i soczewica ).



Kapusta kiszona z tuńczykiem i soczewicą
dwie, trzy porcje

500g kapusty kiszonej, odsączonej z soku ( używam ze słoika )
puszka tuńczyka w sosie własnym
100g suchej czerwonej soczewicy
cebula
sól, pieprz, kurkuma



Cebulę kroimy w drobną kostkę, kapustę szatkujemy na mniejsze kawałki. Na teflonowej pateni dusimy kapustę z cebulą i tuńczykiem, odsączonym z zalewy, podlewają w razie potrzeby wodą.

Soczewicę przepłukujemy pod bieżącą wodą ( nie ma potrzeby jej namaczania ) i gotujemy w wodzie, przez około 15 - 20 minut ( powinna być miękka ). UWAGA! Soczewica lubi kipieć i się przypalać - trzeba pilnować, żeby było odpowiednio dużo wody.

Gdy kapusta i cebula są miękkie, dodajemy ugotowaną soczewicę i przyprawiamy pieprzem, solą oraz kurkumą do smaku.



 
Przepis dodaje do akcji POTRAWE ZDROWE I DIETETYCZNE

niedziela, 9 maja 2010

Wędzona makrela z pieca

Nie ma się co rozwodzić: wędzona makrela z pieca to chyba najszybszy obiad czy kolacja, jaki można wymyśleć. Nie jest to właściwie przepis, a propozycja podania. Pomysł nie mój, podpatrzony na jednym z forum o MM ( już niestety nie pamiętam gdzie ). Warto wykorzystać, gdy nie mamy już pomysłu, jak jeść makrelę.

Napiszę tylko, że ryby warto jeść, nawet ( a właściwie szczególnie ) te tłuste - znaczenia kwasów tłuszczowych, zawartych w rybach nie da się przecenić. Szczególnie powninni pokochać je Ci, którzy mają problemy ze zbyt dużym poziomem cholesterolu i trójglicerydów.

Wędzona makrela z pieca

wędzona makrela
piec



Makrelę położyć na folii aluminiowej i zapiekać w piekarniku w temp. 160C aż zacznie skwierczeć ( około 10 minut ). Podawać z warzywami

wtorek, 4 maja 2010

Zupa z mięsa mielonego

Kiedy znalazłam TEN przepis na forum Zuzla, wiedziałam, że muszę zrobić tę zupę. Od tamtego czasu robiłam ją już niejedn raz i dalej tak samo świetnie smakuje, nawet osobom, które z MM nie mają wiele wspólnego.




Jeśli znudziły się wam już pulpety, to gorąco polecam ten sposób wykorzystania mielonego mięsa.
Do zupy warto zjeść surówkę ze świeżyw warzyw, bo jednak nie tak dużo w niej zieleniny.

Przepis podaję za gosiowo z forum Zuzla, z moimi modyfikacjami.

Zupa z mięsa mielonego
3 - 4 porcje

400g mięsa mielonego ( u mnie z indyka )
jedna puszka pomidorów ( najlepiej bez skórki )
700g fasolki szparagowej ( ja daję mrożoną )
słoiczek koncentratu pomidorowego
por
100- 200g sera żółtego ( ja daję około 30 - 40 dag na porcję ) 
2 ząbki czosnku
ostra papryka, sól, pieprz

Fasolkę myjemy i gotujemy w około 3l wody. W tym czasie, na patelni teflonowej, przesmażamy mięso mielone ( można podlać wodą lub odrobiną oleju ), mieszając, żeby nie zbiło sie w duże grudki. Mięso wrzucamy do gotującej się fasolki, dodajemy pokrojony w plasterki por, puszkę pomidorów oraz koncentrat pomidorowy. Gotujemy aż warzywa będą miekkie, a mięso nie będzie surowy ( około 30 minut ). Ewentualnie dodajemy wody, jeśli zupa jest za gęsta. Pod koniec gotowania wciskamy ząbki czosnku, sypiemy dużo ostrej papryki i doprawiamy solą i pieprzem.
Ser żółty trzemy na grubszych oczkach.
Gorącą zupę wlewamy do talerzy i posypujemy wiórkami serowymi. Podajemy, gdy ser się rozpuści.



Powyższa zupa to moja kolejna propozycja do POTRAW ZDROWYCH I DIETETYCZNYCH

poniedziałek, 3 maja 2010

Schabowe roladki z zielonym pesto

Nie przepadam za jedzeniem mięsa. Ryby - owszem, ser - jak najbardziej, warzywa i owoce - z chęcią, ale mięso, hmm niekoniecznie. Jedynie kurczaka mogę jeść często, ale też raczej tylko piersi. Staram się jednak wprowadzać tez inne gatunki np. schab. Dzisiaj właśnie,  w ramach rozszerzania menu, proponuję roladki schabowe. Wyszły całkiem smaczne, ale nie będę kłamać i tak wolę drób, albo pstrąga ;)



Schabowe roladki z zielonym pesto
dwie porcje obiadowe

400g schabu, pokrojonego na zgrabne kotleciki
po łyżeczce zielonego pesto na każdą roladkę ( u mnie kupne, ale możecie się pokusić o zrobienie domowego )
sól, pieprz do smaku

Mięso lekko rozbijamy tłuczkiem i doprawiamy ( pamiętajcie, że pesto samo w sobie jest już słone ).
Każdy kawałek smarujemy pesto i zwijamy w roladkę. Gotowe rolady układamy w formie żaroodpornej i pieczemy w temp. około 170stopnii przez 20 - 30 minut ( czas trzeba kontrolować, bo zależy od grubości mięsa ).

Podajemy z surówką - u mnie z mieszanką sałat. 




Przepis, tradycyjnie już, dopisuję do akscji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE

wtorek, 27 kwietnia 2010

Sałtka wiosenna z łososiem wędzonym

Wiosna w pełni, dni coraz dłuższe i cieplejsze. Zamiast godzinami stać przy garach, lepiej wybrać się na spacer. W takie dni, najlepsze są sałatki. Robi się je łatwo i szybko, można je zapakować w pojemnik i wziąć ze sobą na piknik.

Jeśli chcemy, żeby sałatka stanowiła cały posiłek, oprócz warzyw, musi zawierać białko. Bardzo często robię sałatki z kurczakiem czy serem. Dzisiaj wybrałam wędzonego łososia, który świetnie komponuje się z jajkami. Wystarczy dodać trochę "zielonego" i danie gotowe.





Do zrobienia sałatki zainspirowała mnie surówka z rzodkiewki z jednej z książek Anny Ciesielskiej.


Sałatka wiosenna z wędzonym łososiem

jedna większa lub dwie mniejsze porcje






2 jaja ugotowane na twardo

2 plastry wędzonego łososia

10 czerwonych rzodkiewek ( lub jedna biała rzodkiew )

1 duży pomidor lub 2 mniejsze

pęczek szczypiorku lub dymki

kilka gałązek zielonej pietruszki

1 – 2 lyżeczki majonezu bez cukru ( domowy lub np. Kielecki )

sól, pieprz, kurkuma do smaku



Wystudzone jajka obrać i pokroić razem z łososiem w większą kostkę. Rzodkiewki pokroić w półplasterki ( białą rzodkiew można zetrzeć na tarce o grubszych oczkach ), pomidora sparzyć, obrać ze skóry i również pokroić. Szczypiorek i pietruszkę poszatkować. Wszystkie składniki wymieszać w misce, dodać majonez i przyprawić do smaku. Schłodzić w lodówce.

Sałatka świetnie nadaje się na obiad jak i wczesną kolację ( ze względu na majonez, lepiej nie jeść jej późnym wieczorem ). Co więcej, można ją podawać na imprezach i gwarantuję, nikt nie zorientuje się, że je potrawę dietetyczną.

Sałatkę dodaję do akcji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE

środa, 21 kwietnia 2010

Soczewica z krewetkami

Odkąd jestem na diecie, jem znacznie smaczniej niż przed dietą. Odkrywam nowe składniki, nowe połączenia, nowe przyprawy. Moim hitem od jakiegoś czasu są rośliny strączkowe, zwłaszcza soczewica i ciecierzyca. Są zdrowe, mają niski indeks glikemiczny i dużo białka, a najważniejsze dają niesamowite pole do popisu w kuchni, można z nich ugotować prawie wszystko.




Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić przepisem na moją ububioną wersję soczewicy, z krewetkami. Przygotowanie jej nie trwa niewiele, jest bardzo smaczna i sycąca. Warto spróbować.


Czerwona soczewica z krewetkami
jedna porcja

80-100g czerwonej soczewicy
puszka pomidorów
200g krewetek koktajlowych ( ja używam mrożonych )
pęczek szczypiorku lub dymki
pół łyżeczki przyprawy Tandoori Masala
 ( w skład wchodzą czosnek, imbir, goździki, kmin, kolendra, koper włoski, cynamon, pieprz, cebula w proszku, liść laurowy )
sól, pieprz do smaku




Soczewicę przepłukujemy pod bierzącą wodą, a następnie dusimy na patelni ( najlepiej teflonowej ) z pomidorami z puszki. Dolewamy około pół szklanki i dusimy soczewicę do miękkości ( w razie potrzeby należy dolać więcej wody ) czyli około 15 minut. Na 10 minut przed końcem duszenia dodajemy krewetki, pokrojony szczypiorek lub dymkę oraz przyprawy ( Tandoori masala, sól i pierz ).

Podajemy gorące, posypane szczypiorkiem.