niedziela, 18 lipca 2010

Pulpety z kapustą

Witam po długiej przerwie. Mam nadzieję, że teraz uda mi się systematycznie zamieszczać nowe przepisy, bo trochę się ich uzbierało, podczas mojej nieobecności.

Żar lejący się z nieba nie zachęca do gotowania. W taką pogodę najchętniej jadłoby się owoce i popijało jogurtowe koktajle. Ja jednak przewrotnie prezentuję lekkie pulpety z kapustą, które zapowiadałam w poprzednim wpisie.





Lekkie pulpety z kapustą
dwie-cztery porcje

400g drobiowego mięsa mielonego ( u mnie indycze )
dwa surowe jaja
pół główki średniej kapusty białej
opcjonalnie 2-3 łyżki otrębów pszennych
przyprawy ( sól, pieprz )
kilka ząbków czosnku


Kapustę umyć i drobno poszatkować. Zalać na kilka minut wrzątkiem, żeby kapusta zmiękła. W misce wymieszać surowe mięso, jaja, kapustę oraz ew. otręby. Doprawić do smaku solą, pieprzem, wcisnąć czosnek.

Masę wymieszać i formować drobne pulpety. W garnku zagotować wodę i wrzucać pulpety na wrzątek. Gotować na średnim ogniu około 20 minut ( w zależności od wielkości pulpetów ).



Można podawać z sosem pomidorowym, jogurtowym ( ale wtedy nie będzie to MM ) lub śmietanowym, z podsmażoną cebulką.

Ja zawsze po ugotowaniu podsmażam pulpety na suchej teflonowej patelni, żeby się leciutko przyrumieniły. 




sobota, 12 czerwca 2010

Sos pomidorowy do wszystkiego

Ten sos to chyba najprostszy sos na swiecie. Jego przygotowanie trwa dosłownie chwileczkę, nie dłużej niż zrobienie torebkowego sosu. Smak jest zdecydowanie lepszy od gotowców, nie mówiąc już o wartościach odżywczych i zdrowotnych.

Sos można jeść m.in z pizzą, makaronem, krewetkami, omletem. Ja ostatnio podawałam go z pulpetami, na które przepis wkleję wkrótce.

 
Sos pomidorowy do wszystkiego

puszka pomidorów obranych ze skórki ( bez dodatku cukru ) 
średnia cebula
łyżeczka oliwy
bazylia, oregano, sól, pieprz
ząbek lub więcej czosnku
ewentualnie suszone pomidory


Cebulę drobno poszatkować i zeszklić na łyżeczce oliwy ( najlepiej na patelni teflonowej ). Gdy cebula będzie gotowa, zalać ją pomidorami z puszki. Doprawić do smaku bazylią, oregano, solą, pieprzem i ewentualnie pomidorami szuszonymi. Wcisnąć ząbek czosnku ( lub więcej ) i opdarować do pożadanej gęstości.

czwartek, 10 czerwca 2010

Z innej beczki - Candy u Ushii

Tym razem wpis zupełnie niekulinarny. Postanowiłam się zgłosić do candy, które na swoich dwóch blogach organizuje Ushii.

W ushiilandii można wygrać takie piękne upominki




a w Ma Belle Mainson urocze pudełko



Młoda kapusta

Uwielbiam młodą kapustę. Często jada się ją z boczkiem lub kiełbasą, zaprawioną śmietaną, zagęszczoną mąka. Dzisiaj proponuję Wam odchudzoną wersję tego przysmaku.

Młoda kapusta
dwie duże porcje

dwie mniejsze główki kapusty lub jedna duża ( użyłam POINTED CABBAGE )
dwie większe ceble
dwie łyżki koncentratu pomidorowego ( bez dodatku cukru )
łyżka oleju
zielona pietruszka lub koperek ( najlepiej dużo )
sól, pieprz do smaku



Kapuste szatkujemy i obgotowujemy w wodzie do miękkości. W tym czasie na łyżce oleju szklimy pokrojoną w kostkę cebulę.  Gdy kaputa będzie gotowa, odlewamy wodę, zostawiając tylko trochę ( chyba, że lubicie więcej sosu ). Cebulę wrzucamy do kapusty, dodajemy koncentrat, zieleninę, przyprawy i jeszcze chwileczkę dusimy.

Tak przygotowana kapusta jest świetnym dodatkiem zarówno do dań tłuszczowych, jak i węglowodanowych ( ta niewielka ilość oleju nie przeszkadza ).

poniedziałek, 31 maja 2010

"Ruskie" naleśniki według Montignaca

Uwielbiam ruskie pierogi. Zawsze wyjadałam mamie z miski farsz, a ona zawsze mi mówiła, żebym nie wyjadała bo farszu jest mało. Dzisiaj nadal kocham wyjadać farsz, ale lepić pierogów nie lubię, dlatego jak tylko zaobaczyłam na blogu CUDAWIANKI, przepis na ruskie naleśniki, wiedziałam, że muszę je zrobić.
Wszak naleśniki smaży się zdecydowanie łatwiej, niż lepi pierogi.

Odkąd jestem na diecie Montignaca nie jem ani pierogów, ani naleśników ani nawet samego farszu do ruskich. Indeks glikemiczny ziemniaków całkowicie je dyskwalifikuje, jako dietetyczne danie. Zaczęłam kombinować, jak tu zrobić swoje ulubione nadzienie w wersji dietetycznej. Ziemniaki zastapiłam czerowną soczewicą, użyłam chudego twarogu i tak powstały naleśniki "ruskie" wg MM.



Naleśniki "ruskie" według Montignaca
na jedną porcję

100g chudego twarogu
60g suchej czerwonej soczewicy
jedna cebula
sól, pieprz
kilka naleśników
( z mąki pełnoziarnistej lub z mąki z ciecierzycy, na który przepis znajdziecie TU )

Soczewicę przepłukać pod zimna wodą i ugotować do miękkości ( około 20 minut ) - uwaga lubi kipieć!
Cebulę pokroić w kosteczkę i poddusić na wodzie na pateli teflonowej.
Wystudzoną soczewicę oraz cebulę pomieszać z twarogiem, rozgniecionym wcześniej widelcem.
Posolić i popieprzyć do smaku.



Zawijać farsz w naleśniki. Można jeść na zimno i na ciepło.
Jak ktoś lubi, polać jogurtem naturalnym.

Naleśniki nadają się zarówno na PIKNIK, jak i na ŚNIADANIE, przy okazji są ZDROWE I DIETETYCZNE.



Naleśniki z mąki z ciecierzycy o niskim IG

Mąka z ciecierzycy ( besan ) jest bardzo często wykorzystywana w kuchni indyjskiej. Robi się z niej zarówno dania wytrawne ( np. smażone w głębokim tłuszczu kuleczki z cebulą - onion bahji), ale również piekielnie słodkie i kaloryczne desery. Ja nigdy tej mąki nie używałam, do czasu aż natknęłam się na TEN przepis na naleśniki.



Zaletą takich naleśników, jak pisze autorka, jest niski indeks glikemiczy ( mąka z ciecierzycy ma IG 35 ), więc danie można jeść nawet na kolację, w przeciwieństwie do wypieków ze zwykłej mąki pełnoziarnistej, których, jeśli chce się chudnąć, nie radzi się spożywać po godzinie 12.

Po długich poszukiwaniach wreszcie udało mi się kupić dwu kilogramowy worek mąki besan i mogłam zacząć kulinarne eksperymenty.


Naleśniki z mąki z ciecierzycy o niskim IG
 6 -8 sztuk, zależnie od średnicy patelni

100g mąki z ciecierzycy
woda lub mleko
przyprawy do smaku ( zależnie od tego czym będziemy naleśniki faszerować )


Mąkę wymieszać z wodą lub mlekiem, w takiej ilości, aby ciasto miało konsystencję śmietany ( troszkę bardziej gęstą niż na zwykłe naleśniki ). Odstawić ciasto, aby mąka mogła napęcznieć ( autorka radzi odstawić na całą noc, ja nie miałam tyle czasu i po godzinie piekłam ).

Piec jak zwykłe naleśniki, najlepiej na patelni teflonowej bez tłuszczu lub smarując patelnie wacikiem, nasączonym olejem.


Naleśniki mają piękny żółty kolor, można je podawać na słodko lub na słono.

Ja swoje zrobiłam w wersji "ruskiej" dostosowanej do wymogów diety MM ( czyli bez ziemniaków ).
Przepis na "ruskie" naleśniki MM powyżej.






Przepis dodajeś do DURSZLAKOWEJ AKCJI.

piątek, 28 maja 2010

Jogurtowa bobma niskokaloryczna

Desery na bazie jogurtu i żelatyny są bardzo dobrym pomysłem na diecie, gdy zachce się czegoś słodkiego. Można wrzucić swoje ulubione dodatki i za kazdym razem wyczarować inny deser. Dziś jedna z najpopularniejszych wersji, wersja z galaretką.




Jogurtowa bomba niskokaloryczna

500ml jogurtu naturalnego light ( bez cukru )
 można wymieszać jogurt z serkiem homogenizowanym light w proporcji 1:1
jedno opakowanie galaretki bez cukru
4 łyżeczki żelatyny
fruktoza lub słodzik ( myślę, że 4-5 łyżek wystarczy, ale musicie wcześniej posmakować  )



Galaretkę przygotować według przepisu na opakowaniu, zmiejszając ilość wody o 1/3. Wylać do płaskiego pojemnika i wsadzić do lodówki.

Gdy galarateka zastygnie, żelatyne rozpuścić w pół szkalnki wrzącej wody, dobrze rozmieszać i pozostawić do ostygnięcia.

Jogurt ( z serkiem ) wymieszać z fruktozą / słodzikiem i dodać przestudzoną żelatynę. Masę włożyć do lodówki.

Galaretkę wyjąć z pojemnika ( żeby łatwiej wyszła, można pojemnik zanurzyć na kilka sekund w gorącej wodzie ) i pokroić w kostkę.

Gdy zacznie masa jogurtowa lekko zgęstnieje, wmieszać do niej pokrojoną galaretkę. Całość wylać do miski i odstawić do lodówki, do całkowitego stężenia.

Gdy bobma będzie gotowa, zanurzyć miskę w ciepłej wodzie ( uważać, żeby woda nie wlała się do masy ) i wyłożyć na talerz, odwracając miskę "do góry nogami".



czwartek, 27 maja 2010

Sałatka z wędzonej makreli

Witam po dłuższej wakacyjnej przerwie. Trochę stęskniłam się już za swoją kuchnią i za potrawami MM.

Dzisiaj mam dla Was kolejną propozycję na to, jak w diecie przemycić zdrowe ryby. Sałatka, którą proponuję jest wariacją na temat sałatki z makreli z blogu CUDAWIANKI, dostosowaną do potrzeb metody Montignaca.

Sałatka z wędzonej makreli
dwie porcje

150g wędzonej makreli
4 ogórki kiszone lub konserwowe ( najlepiej bez dodatku cukru w zalewie )
dwa jaja, ugotowane na twardo
por ( biała część )
1 - 2 łyżeczki majonezu ( bez cukru np. domowego lub Kieleckiego)
sól, pieprz do smaku



Makrelę obrać z ości i pokroić na drobne kawałki, podobnie jak jajka, pora i ogórki. Wymieszać w miseczce, dodać majonez i doprawić do smaku solą oraz pieprzem. Schłodzić przed podaniem.

Tradycyjnie już sałatke dopisuję do ZDROWYCH I DIETETCZNYCH potraw na durszlaku.

środa, 12 maja 2010

Founde serowe dla leniwych

To kolejny przepis z serii banalnie prostych. Pięć minut i mamy pożywny posiłek tłuszczowy. Founde serowym dla leniwych ratuje mnie najczęściej, gdy wracam późno z pracy i nie ma czasu na normalny posiłek.


Founde serowe dla leniwych
jedna porcja

ser pleśniowy (ja używam brie o obniżonej zawartości tłuszczu )
warzywa, jako dodatek


Ser pleśniowy zapiekamy w piekarniku ( około 5 minut ) lub podgrzewamy w mikrofalówce ( jeszcze krócej ). Podajemy z warzywami, które maczamy w rozpuszczonym serze.

wtorek, 11 maja 2010

Razowe precle

Te razowe precle smakują prawie tak, jak precle i obwarzanki kupowane na krakowskim rynku. Są trochę bardziej pracochłne niż chleb, ale warto czasem wstać godzinkę wcześniej i delektować się chrupiącymi precelkami.





Przepis z niezastąpionego FORUM ZUZLA.


Razowe precle
8 precli

400g mąki pszennej razowej ( typ 1850 lub 2000 )
27g świeżych drożdży
80ml wody
pół łyżeczki soli
165ml wody

Do gotowania:

5g sody oczyszczonej
1 litr wody



Drożdże rozpuścić w 80ml ciepłej wody. W mące zrobić zagłębienie, wlać zaczyn drożdżowy, lekko wymieszać i odsawić do wyrośnięcia na 5 minut.

Po tym czasie dodać resztę wody z solą ( 165ml, choć może być mniej, zależnie od mąki ).

Wyrobić ciasto, podzielić na 8 części, z każdej formować wałek i zawijać precelki.




Po uformowaniu ostatniego precla, pierwszy jest już wyrośniety.
Zagotować litr wody z sodą. Do wrzątku wkładać pojedynczo precle i gotować pół minuty.




Wyciągnąć i przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Piec około 25 minut w temperaturze 225 stopni.





ZDROWE I DIETETYCZNE precle są idealne na MAJOWE ŚNIADANIE oraz NA PIKNIK, dlatego przepis zgłaszam do odpowienich akcji na Durszlaku.

poniedziałek, 10 maja 2010

Kapusta kiszona z tuńczykiem i soczewicą

TEN sposób na tuńczyka wydawał mi się w pierwszej chwili, gdy zobaczyłam przepis, całkowicie niezjadliwy. Tuńczyk i kiszona kapusta - połączenie najgorsze z możliwych. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie spróbowała. Danie całkowicie mnie zaskoczyło, zjadłam ja, zjadłam mąż ( on nawet nie domyslił się, że tam jest ryba ) i od tamtej pory robię bardzo często. Z czasem zmodyfikowałam potrawę i zaczęłam dodawać soczewicę.





Jeśli nigdy nie jedliście, spróbujcie, może i Was pozytywnie zakoczy?
Potrawa jest bardzo bogata w białko ( tuńczyk i soczewica ).



Kapusta kiszona z tuńczykiem i soczewicą
dwie, trzy porcje

500g kapusty kiszonej, odsączonej z soku ( używam ze słoika )
puszka tuńczyka w sosie własnym
100g suchej czerwonej soczewicy
cebula
sól, pieprz, kurkuma



Cebulę kroimy w drobną kostkę, kapustę szatkujemy na mniejsze kawałki. Na teflonowej pateni dusimy kapustę z cebulą i tuńczykiem, odsączonym z zalewy, podlewają w razie potrzeby wodą.

Soczewicę przepłukujemy pod bieżącą wodą ( nie ma potrzeby jej namaczania ) i gotujemy w wodzie, przez około 15 - 20 minut ( powinna być miękka ). UWAGA! Soczewica lubi kipieć i się przypalać - trzeba pilnować, żeby było odpowiednio dużo wody.

Gdy kapusta i cebula są miękkie, dodajemy ugotowaną soczewicę i przyprawiamy pieprzem, solą oraz kurkumą do smaku.



 
Przepis dodaje do akcji POTRAWE ZDROWE I DIETETYCZNE

niedziela, 9 maja 2010

Wędzona makrela z pieca

Nie ma się co rozwodzić: wędzona makrela z pieca to chyba najszybszy obiad czy kolacja, jaki można wymyśleć. Nie jest to właściwie przepis, a propozycja podania. Pomysł nie mój, podpatrzony na jednym z forum o MM ( już niestety nie pamiętam gdzie ). Warto wykorzystać, gdy nie mamy już pomysłu, jak jeść makrelę.

Napiszę tylko, że ryby warto jeść, nawet ( a właściwie szczególnie ) te tłuste - znaczenia kwasów tłuszczowych, zawartych w rybach nie da się przecenić. Szczególnie powninni pokochać je Ci, którzy mają problemy ze zbyt dużym poziomem cholesterolu i trójglicerydów.

Wędzona makrela z pieca

wędzona makrela
piec



Makrelę położyć na folii aluminiowej i zapiekać w piekarniku w temp. 160C aż zacznie skwierczeć ( około 10 minut ). Podawać z warzywami

sobota, 8 maja 2010

Razowa pizza z tuńczykiem i jogurtem

Czasem na diecie chce się zjeść coś niezdrowego. Nie można cały czas odżywiać się owsianką i warzywami. Warto wtedy spróbować odchudzić klasyczne przepisy. Czasem nie jest to takie trudne.

Bardzo łatwo jest zrobić zdrową pizzę. Zamiast białej mąki użyć pełnoziarnistem, zamiast tłusteg sera żółtego i wędliny, dodać warzywa i chudą rybę. Ja ostatnio na śniadanie jedłam razową pizzę z tuńczykiem i jogurtem.

Przepis na ciasto pochodzi z BLOGU MNIAM-MNIAM ( choć tam była to zwykła pizza z białej mąki ).
Ciasto jest cieniutkie i chrupiące i fajnie komponuje się z tuńczykiem.


Razowa pizza z tuńczykiem i jogurtem
na dwie pizze

Ciasto:

200g mąki pszennej razowej
2 łyżeczki szuszonych drożdży lub cztery świeżych
( przepis mówił o łyżeczce, ale razowa mąka jest cięższa, więc dałam więcej )
około 120ml ciepłej wody ( zależnie od mąki )
szczypta soli




Drożdże rozrobić z ciepła wodą i odstawić na 5 minut, aż drożdże zaczną pracować. Mąkę wymieszać z solą, zrobić zagłebnienie w środku, wlać drożdże i wyrobić elastyczne ciasto. Podzielić na dwie porcje, przykryć ściereczką i odstawić na 30min do wyrośniecia.






Po tym czasie każdą kulkę rozciągnąć, nadając jej kształt pizzy.

Gotowe spody położyć na papierze do pieczenia. Można podsypać mąką, choć u mnie nic się nie przyklejało.

Ciasto obłożyć dodatkami.


Dodatki:
na jedną pizzę

cebula
puszka tuńczyka w sosie własnym
100ml jogurtu naturalnego do 1.5% tłuszczu
sól, pieprz

Cebulę pokroić w kostę i udusić na teflonowej pateni, podlewając wodą. Pod koniec duszenia dodać odsaczonego tuńczyka i przyprawić do smaku.

Na pizzy ułożyć tuńczykowy farsz, posmarować jogurtem.

Piec 10-15 minut w 220 stopniach.




Pizzę można podawać z sosem czosnkowym, na który przepis podawałam wcześniej ( O TU ).


Pizza to oczywiście potrawa ZDROWA I DIETETYCZNA , która świetnie nadaje się na MAJOWE ŚNIADANIE .


Oczywiście, nie będąc na diecie MM, można zjeść powyższą pizzę z serem i mięsem, jak zjadł to mąż.


Sos czosnkowy

Sos czosnkowy można zrobić w wersji tłuszczowej lub węglowodanowej. Stanowi świetne urozmaicenie posiłków.





Sos czosnkowy 
wersja tłuszczowa

dwie łyżki majonezu bez cukru ( domowy lub np. Kielecki )
dwie łyżki śmietany min. 18% tłuszczu ( zwrócicie uwagę, żeby miała mniej niż 4g węglowodanów na 100g )
2 ząbki czosnku
pęczek koperku
sól, pieprz


Czosnek przecisnąć przez praskę, koperek drobno poszatkować. Wymieszać majonez, śmietanę, czosnek i koperek oraz doprawić do smaku.

Sos w wersji tłuszczowej może być dodatkiem do mięs, jajek czy ryby.


Sos czosnkowy
wersja węglowodanowa
4 lyżki jogurtu naturalnego do 1.5% tłuszczu
2 ząbki czosnku
pęczek koperku
sól, pieprz

Czosnek przecisnąć przez praskę, koperek drobno poszatkować. Wymieszać jogurt, czosnek i koperek oraz doprawić do smaku.

Sosem w wersji węglowodanowej można polewać makaron, ryż, dania z roślin strączkowych oraz mąki pełnoziarnistej. Świetnie nadaje się jako dodatek do pizzy, na przykład tej, do której przepis wklejam powyżej ( RAZOWA PIZZA Z TUŃCZYKIEM I JOGURTEM ).








piątek, 7 maja 2010

Razowe pancakes z rodzynkami

Szukałam pomysłu na szybkie, smaczne śniadanie. Z pomocą przyszedł BLOG DOROTUŚ i jej przepis na pełnoziarniste pomarańczowe placuszki. Co prawda nie miałam ani soku pomarańczowego, ani wiejskiego serka, ale od czego jest pomysłowość. Sok pominęłam, do pancakesów wrzuciłam rodzynki, a serek zastąpiłam jogurtem nauralnym.




Wyszły bardzo smaczne ( zdaniem męża ) i zdrowe placuszki. Niestety, niezgodne z pierwszą fazą Montignaca, więc musiałam obejść się smakiem ( nadają się za to świetie na drugą fazę South Beach).

Przepis podaje za Dorotuś, z moimi zmianami.

Razowe pancakes z rodzynkami
około 12 placuszków, dwie porcje

170g jogurtu naturalnego
3 jajka
40g roztopionego masła ( Dorotuś dała o 20g więcej, ja dałam tylko 40g, bo więcej nie miałam )
60g pszennej mąki pełnloziarnistej
1.5 łyżki słodziku, nadającego się do wypieków bądź fruktozy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli, odrobina cynamonu
ewentualnie garstka rodzynek, namoczonych wcześniej w gorącej wodzie


Jogurt, żółtka i masło wymieszać ( można sobie pomóc mikserem ), dodać mąkę, proszek, sól, cynamon i słodzik/fruktozę i znowu wymieszać. Z białek ubić sztywną pianę i delikatnie wmieszać do masy, dodając odsączone z wody rodzynki. 

Smażyć na rozgrzanej patelni, posmarowanej lekko oliwą ( najlepiej teflonowej ).




Placuszki to moja kolejna propozycja do akcji POTRAWE ZDROWE I DIETETYCZNE oraz pierwsza w MAJOWYM ŚNIADANIU



środa, 5 maja 2010

Surówka z kapusty kiszonej

Jeśli nie liczyć słodkości, ktore przedkładam nad każde inne jedzenie, moim ulubionym smakiem jest smak kwaśny. Z zup uwielbiam kapuśniak, ogórkową, szczawiową i żur, piję maślankę i kefir, zajadam się kiszonymi ogorkami. Nic więc dziwnego, że moją drugą ulubioną surówką ( pierwsza to SURÓWKA Z PAPRYKI I POMIDORÓW ), jest ta z kapusty kiszonej.

Najlepiej smakuje z tartym jablkiem, doprawiona odrobiną cukru, ale pan Montignac kręci na takie połączenia nosem. Można oczywiście posłodzić fruktozą, ale surowych owoców ( za wyjątkiem jagodowych ) nie powinno się łączyć z żadnymi posiłkami, ze względu na trudności w trawieniu.
Na razie pozostaje mi obejść się okrojona wersja surówki.


Surówka z kapusty kiszonej
jedna - dwie porcje

200g odsączonej kapusty kiszonej
jedna cebula
jedna marchewka
kmninek, gałka muszkatałowa, sól, pieprz
2 łyżki oliwy*




Kapustę poszatkować, cebulę pokroić w kostkę, marchewkę zetrzeć na grubszych oczkach. Całość wymieszać, polać oliwą i doprawić kminkiem, startą gałką muszkatałową, pieprzem i solą.  Odstawić na 30 minut.

* jeśli surówka ma być dodatkiem do dania węglowodanowego, można zrezygnować z oliwy, choć taka ilość zdrowego tłuszczu nie powinna być problemem

wtorek, 4 maja 2010

Zupa z mięsa mielonego

Kiedy znalazłam TEN przepis na forum Zuzla, wiedziałam, że muszę zrobić tę zupę. Od tamtego czasu robiłam ją już niejedn raz i dalej tak samo świetnie smakuje, nawet osobom, które z MM nie mają wiele wspólnego.




Jeśli znudziły się wam już pulpety, to gorąco polecam ten sposób wykorzystania mielonego mięsa.
Do zupy warto zjeść surówkę ze świeżyw warzyw, bo jednak nie tak dużo w niej zieleniny.

Przepis podaję za gosiowo z forum Zuzla, z moimi modyfikacjami.

Zupa z mięsa mielonego
3 - 4 porcje

400g mięsa mielonego ( u mnie z indyka )
jedna puszka pomidorów ( najlepiej bez skórki )
700g fasolki szparagowej ( ja daję mrożoną )
słoiczek koncentratu pomidorowego
por
100- 200g sera żółtego ( ja daję około 30 - 40 dag na porcję ) 
2 ząbki czosnku
ostra papryka, sól, pieprz

Fasolkę myjemy i gotujemy w około 3l wody. W tym czasie, na patelni teflonowej, przesmażamy mięso mielone ( można podlać wodą lub odrobiną oleju ), mieszając, żeby nie zbiło sie w duże grudki. Mięso wrzucamy do gotującej się fasolki, dodajemy pokrojony w plasterki por, puszkę pomidorów oraz koncentrat pomidorowy. Gotujemy aż warzywa będą miekkie, a mięso nie będzie surowy ( około 30 minut ). Ewentualnie dodajemy wody, jeśli zupa jest za gęsta. Pod koniec gotowania wciskamy ząbki czosnku, sypiemy dużo ostrej papryki i doprawiamy solą i pieprzem.
Ser żółty trzemy na grubszych oczkach.
Gorącą zupę wlewamy do talerzy i posypujemy wiórkami serowymi. Podajemy, gdy ser się rozpuści.



Powyższa zupa to moja kolejna propozycja do POTRAW ZDROWYCH I DIETETYCZNYCH

poniedziałek, 3 maja 2010

Schabowe roladki z zielonym pesto

Nie przepadam za jedzeniem mięsa. Ryby - owszem, ser - jak najbardziej, warzywa i owoce - z chęcią, ale mięso, hmm niekoniecznie. Jedynie kurczaka mogę jeść często, ale też raczej tylko piersi. Staram się jednak wprowadzać tez inne gatunki np. schab. Dzisiaj właśnie,  w ramach rozszerzania menu, proponuję roladki schabowe. Wyszły całkiem smaczne, ale nie będę kłamać i tak wolę drób, albo pstrąga ;)



Schabowe roladki z zielonym pesto
dwie porcje obiadowe

400g schabu, pokrojonego na zgrabne kotleciki
po łyżeczce zielonego pesto na każdą roladkę ( u mnie kupne, ale możecie się pokusić o zrobienie domowego )
sól, pieprz do smaku

Mięso lekko rozbijamy tłuczkiem i doprawiamy ( pamiętajcie, że pesto samo w sobie jest już słone ).
Każdy kawałek smarujemy pesto i zwijamy w roladkę. Gotowe rolady układamy w formie żaroodpornej i pieczemy w temp. około 170stopnii przez 20 - 30 minut ( czas trzeba kontrolować, bo zależy od grubości mięsa ).

Podajemy z surówką - u mnie z mieszanką sałat. 




Przepis, tradycyjnie już, dopisuję do akscji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE

niedziela, 2 maja 2010

Razowa tarta z cukiną i pomidorami

Na blogu NA TALERZU znalazłam przepis na smakowita razową tartę, w sam raz na weekendowe śniadanie.

Tarta była przepyszna. Polecam gorąco!





Ciasto, po zagnieceniu jest dosyć luźne i przykleja się do rąk; schłodzenie w lodówce niewiele pomaga, dlatego rozkładałam je w formie przez foliowy woreczek. Z braku papieru do pieczenia, tartę upiekłam na folii aluminiowej i to był wielki bład. W efekcie ciasto musiałam zeskrobywać i ledwo co je uratowałam, dlatego uczulam Was, jeśli nie smarujecie formy tłuszczem ( a w metodzie Montignaca nie powinno się tego robić ), pieczcie na papierze, a dodatkowo dla bezpieczeństwa podsypcie mąką.


Przepis na ciasto za  NA TALERZU z minimalnymi zmianami

Razowa tarta z cukiną i pomidorami
dwie porcje

CIASTO

1 i 3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej ( czyli około 200g )
plus mąka do podsypania
150ml jogurtu naturalnego light
pół łyżeczki proszku do pieczenia
( z braku proszku dałam szczyptę sody oraz użyłam mąki self raising - samorosnącej z dodatkiem proszku )
2 białka ( w orygniale jajko, ale Montignac nie radzi łączyć tłuszcz - żółtko z węglowodanami - mąka )
szczypta soli, zioła prowansalskie

NADZIENIE

średnia cukinia
kilka pomidorów
sól, pomidory suszone bez oleju ( użyłam mieszanki Kamis Specialite )



Mąkę, jogurt, białka, proszek i przyprawy wymieszac łyżką w misce - ciasto będzie się mocno kleić.
Schlodzić w lodówce 30min. Formę do tarty wyłożyć papierem do pieczenia, podsypac mąką i wyłożyć ciasto ( ja nie mam formy do tarty i użyłam spodu do tortownicy o średnicy 27cm ). Tartę podpiec w piekarniku przez 12 minut w temperaturze 200 stopnii.

Na podpieczony spód wykładamy warzywa i zapiekamy kolejne 10 - 15 minut.
Można jeść na ciepło i na zimno.

Jeśli nie jesteście na pierwszej fazie Montignaca, to polecam posypać żółtym serem.

Tarta to moja kolejna propozycja w akcji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE


sobota, 1 maja 2010

Czekoladowa pasta z ciecierzycy

Przyznam, że TEN przepis mnie trochę zszokował, ale że lubię kuchenne wyzwania, przy najbliższej okazji kupiłam paczkę ciecierzycy i wypróbowałam pastę.

Jak smakuje? No cóż, zróbcie, a się przekonacie. Dla mnie była bardzo dobra, ale jak to mówią na bezrybiu i rak ryba. Kilka tygodni bez słodyczy sprawia, że zajadać się można nawet ciecierzycą z kakao. Mąż ( nie na diecie ) spróbował i powiedział

"Ujdzie, ale w dużym tłoku."

Biorąc pod uwagę, to że wcześniej zjadł kostkę ptasiego mleczka, myślę że rekomendacja nie jest najgorsza.

Odważnym szczerze polecam!!! szczególnie, że taka pasta to porcja pełnowartościowego białka.

Przespis podaje za KOCIOLSTREGI

Czekoladowa pasta z ciecierzycy
2 - 4 porcje

200g suchej ciecierzycy*
4 łyżki odtłuszczonego kakao do 10% tłuszczu ( np. DecoMorreno )
ograniczenie zwartości tłuszczu w kakao ze wględu na zasadę niełączenia tłuszczy z węglowodanami w metodzie Montignac
fruktoza lub słodzik do smaku ( około 2 łyżek )



Ciecierzycę płuczemy i zalewamy wodą na noc. Rano odlwamy wodę i gotujemy ciecierzyce w świeżej przez około 40 minut ( do miękkości ). Ciecierzycę odcedzamy ( zostawiając część wody ), studzimy i rozdrabniamy w blenderze na papkę, podlewając wodą z gotowania, jeśli jest za sucha. Mieszamy z kakao i fruktozą.
Pastą można smarować chleb, naleśniki, ciasto lub muffinki. Na zdjęciu powyżej z kromkami chleba pszennego wg TEGO przepisu.

* radzę używać suchej ciecierzycy, puszkowana ma o wiele większy indeks glikemiczny


Przepis dodaję do akcji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE


piątek, 30 kwietnia 2010

Surówka z papryki i pomidorów

Dziś będzie banalnie prosto, ale pysznie

Jedna z dwóch* moich ulubionych surówek, mogłabym ją jeść z nieskończoność. Szkoda tylko, że sezon na paprykę i pomidory nie trwa przez cały rok!

* na drugą wkrótce również podam przepis

Przepis pochodzi od mojej mamy.


Surówka z papryki i pomidorów
na jedą porcję

dwie zielone papryki
dwa większe pomidory
łyżka oleju lub oliwy **
sól, spora ilość pieprzu




Paprykę i pomidora kroimi ( najlepiej w słupki ). Mieszamy z olejem, doprawiamy solą i pieprzem. Przed podaniem schładzamy.


** taka mała ilość tłuszczu nie powinna zaszkodzić, nawet jeśli surówka jest dodatkiem do węglowodanowego dania, ale dla spokoju sumienia, można w tym wypadku, pominąć olej


czwartek, 29 kwietnia 2010

Owsianka z owocami i twarogiem

Właśnie rozpoczął się FESTIWAL PŁATKÓW OWSIANYCH zaproponowany przez rodzinną-kuchnię. Z chęcią dołączyłam do akcji, bo płatki uwielbiam.




Płatki owsiane mają niski indeks glikemiczny ( 40 ), jednak należy pamiętać o kilku zasadach:

- nie jemy płatków błyskawicznych ( mają zbyt duży IG )
- nie poddajemy ich obróbce termicznej ( czyli nie gotujemy, nie smażymy, nie pieczemy ), gdyż podwyższamy wtedy niebezpiecznie IG
- płatki możemy na krótko przed zjedzeniem zalać ciepłym lub zimnym płynem, ewentualnie moczyc przez noc

Najczęściej płatki jem w postaci owsianki, dzisiaj proponuję moją ulubioną weekendową wersję.
Dodatek białka w postaci sera białego czyni z owsianki pełnowartościowy posiłek.


Owsianka z owocami i twarogiem
jedna porcja

4-5 pełnych łyżek płatków owsianych ( nie błyskawicznych ! ) czyli około 60g
100g chudego twarogu
100-150ml jogurtu naturalnego do 1.5% tłuszczu
do 400g owoców jagodowych ( ja używam mieszanki mrożonych truskawek, jagód, jeżyn oraz żurawiny )
ewantualnie fruktoza lub słodzik do smaku ( obywam się bez )




Ser biały rozdrabniamy widelcem i mieszamy z jogurtem. Powstałą masą zalewamy płatki owsiane, dodajemy owoce, słodzimy do smaku, jeśli jest to konieczne i odstawiamy na 15 minut.
W tym czasie płatki namokną i pyszne śniadanie gotowe!


Owsianka bierze udział w akcjach




wtorek, 27 kwietnia 2010

Sałtka wiosenna z łososiem wędzonym

Wiosna w pełni, dni coraz dłuższe i cieplejsze. Zamiast godzinami stać przy garach, lepiej wybrać się na spacer. W takie dni, najlepsze są sałatki. Robi się je łatwo i szybko, można je zapakować w pojemnik i wziąć ze sobą na piknik.

Jeśli chcemy, żeby sałatka stanowiła cały posiłek, oprócz warzyw, musi zawierać białko. Bardzo często robię sałatki z kurczakiem czy serem. Dzisiaj wybrałam wędzonego łososia, który świetnie komponuje się z jajkami. Wystarczy dodać trochę "zielonego" i danie gotowe.





Do zrobienia sałatki zainspirowała mnie surówka z rzodkiewki z jednej z książek Anny Ciesielskiej.


Sałatka wiosenna z wędzonym łososiem

jedna większa lub dwie mniejsze porcje






2 jaja ugotowane na twardo

2 plastry wędzonego łososia

10 czerwonych rzodkiewek ( lub jedna biała rzodkiew )

1 duży pomidor lub 2 mniejsze

pęczek szczypiorku lub dymki

kilka gałązek zielonej pietruszki

1 – 2 lyżeczki majonezu bez cukru ( domowy lub np. Kielecki )

sól, pieprz, kurkuma do smaku



Wystudzone jajka obrać i pokroić razem z łososiem w większą kostkę. Rzodkiewki pokroić w półplasterki ( białą rzodkiew można zetrzeć na tarce o grubszych oczkach ), pomidora sparzyć, obrać ze skóry i również pokroić. Szczypiorek i pietruszkę poszatkować. Wszystkie składniki wymieszać w misce, dodać majonez i przyprawić do smaku. Schłodzić w lodówce.

Sałatka świetnie nadaje się na obiad jak i wczesną kolację ( ze względu na majonez, lepiej nie jeść jej późnym wieczorem ). Co więcej, można ją podawać na imprezach i gwarantuję, nikt nie zorientuje się, że je potrawę dietetyczną.

Sałatkę dodaję do akcji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE

niedziela, 25 kwietnia 2010

Maślanka domowa

Uwielbiam maślankę. Proste jedzenie świeży chleb z masłem ( zdecydowanie nie na pierwszej fazie MM, niestety ), gotowane ziemniaki ( również muszę zapomnieć na długi czas ), gorąca kasza, w lecie owoce zmiksowane na pyszny koktajl, wszystko to z maślanką smakuje o niebo lepiej.

Niestety w Anglii maślankę trudno kupić, a jak już się znajdzie, to nie jest najtańsza i często ma więcej niż 1.5% tłuszczu, co automatycznie wyklucza ją z diety Montignac. Dlatego, jak znalazłam TEN PRZEPIS, to wiedziałam, że nie mogę przejść obok niego obojętnie. Wypróbowałam, jak tylko zapopatrzyłam się w maślankę.


Domowa maślanka z bardzo niską zawartością tłuszczu
porcja na jedną szklankę




250ml chudego mleka ( ja dałam 0% )
2 łyżki maślanki ( można również w taki sam sposób zrobić chudy jogurt, z kefirem myślę, że też by się udało )
termos*

Mleko podgrzewamy ( do około 40 stopni ) - powinno być letnie, zbyt gorące zabije nasze cenne bakterie!
Dwie łyżki maślanki ( lub jogurtu ) mieszamy z mlekiem i przelewamy do termosu. Zostawiamy na noc, a rano delektujemy się smakiem pysznej, domowej maślanki.

* jeśli nie mamy termosu, maślankę można zrobic np. w słoiku i owinąć go szczelnie w koc ( prawdopodobnie jednak, bakterie będą wymagały trochę więcej niż 12 godzin, żeby się rozmnożyć )