Pokazywanie postów oznaczonych etykietą węglowodanowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą węglowodanowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 czerwca 2010

Sos pomidorowy do wszystkiego

Ten sos to chyba najprostszy sos na swiecie. Jego przygotowanie trwa dosłownie chwileczkę, nie dłużej niż zrobienie torebkowego sosu. Smak jest zdecydowanie lepszy od gotowców, nie mówiąc już o wartościach odżywczych i zdrowotnych.

Sos można jeść m.in z pizzą, makaronem, krewetkami, omletem. Ja ostatnio podawałam go z pulpetami, na które przepis wkleję wkrótce.

 
Sos pomidorowy do wszystkiego

puszka pomidorów obranych ze skórki ( bez dodatku cukru ) 
średnia cebula
łyżeczka oliwy
bazylia, oregano, sól, pieprz
ząbek lub więcej czosnku
ewentualnie suszone pomidory


Cebulę drobno poszatkować i zeszklić na łyżeczce oliwy ( najlepiej na patelni teflonowej ). Gdy cebula będzie gotowa, zalać ją pomidorami z puszki. Doprawić do smaku bazylią, oregano, solą, pieprzem i ewentualnie pomidorami szuszonymi. Wcisnąć ząbek czosnku ( lub więcej ) i opdarować do pożadanej gęstości.

czwartek, 10 czerwca 2010

Młoda kapusta

Uwielbiam młodą kapustę. Często jada się ją z boczkiem lub kiełbasą, zaprawioną śmietaną, zagęszczoną mąka. Dzisiaj proponuję Wam odchudzoną wersję tego przysmaku.

Młoda kapusta
dwie duże porcje

dwie mniejsze główki kapusty lub jedna duża ( użyłam POINTED CABBAGE )
dwie większe ceble
dwie łyżki koncentratu pomidorowego ( bez dodatku cukru )
łyżka oleju
zielona pietruszka lub koperek ( najlepiej dużo )
sól, pieprz do smaku



Kapuste szatkujemy i obgotowujemy w wodzie do miękkości. W tym czasie na łyżce oleju szklimy pokrojoną w kostkę cebulę.  Gdy kaputa będzie gotowa, odlewamy wodę, zostawiając tylko trochę ( chyba, że lubicie więcej sosu ). Cebulę wrzucamy do kapusty, dodajemy koncentrat, zieleninę, przyprawy i jeszcze chwileczkę dusimy.

Tak przygotowana kapusta jest świetnym dodatkiem zarówno do dań tłuszczowych, jak i węglowodanowych ( ta niewielka ilość oleju nie przeszkadza ).

poniedziałek, 31 maja 2010

"Ruskie" naleśniki według Montignaca

Uwielbiam ruskie pierogi. Zawsze wyjadałam mamie z miski farsz, a ona zawsze mi mówiła, żebym nie wyjadała bo farszu jest mało. Dzisiaj nadal kocham wyjadać farsz, ale lepić pierogów nie lubię, dlatego jak tylko zaobaczyłam na blogu CUDAWIANKI, przepis na ruskie naleśniki, wiedziałam, że muszę je zrobić.
Wszak naleśniki smaży się zdecydowanie łatwiej, niż lepi pierogi.

Odkąd jestem na diecie Montignaca nie jem ani pierogów, ani naleśników ani nawet samego farszu do ruskich. Indeks glikemiczny ziemniaków całkowicie je dyskwalifikuje, jako dietetyczne danie. Zaczęłam kombinować, jak tu zrobić swoje ulubione nadzienie w wersji dietetycznej. Ziemniaki zastapiłam czerowną soczewicą, użyłam chudego twarogu i tak powstały naleśniki "ruskie" wg MM.



Naleśniki "ruskie" według Montignaca
na jedną porcję

100g chudego twarogu
60g suchej czerwonej soczewicy
jedna cebula
sól, pieprz
kilka naleśników
( z mąki pełnoziarnistej lub z mąki z ciecierzycy, na który przepis znajdziecie TU )

Soczewicę przepłukać pod zimna wodą i ugotować do miękkości ( około 20 minut ) - uwaga lubi kipieć!
Cebulę pokroić w kosteczkę i poddusić na wodzie na pateli teflonowej.
Wystudzoną soczewicę oraz cebulę pomieszać z twarogiem, rozgniecionym wcześniej widelcem.
Posolić i popieprzyć do smaku.



Zawijać farsz w naleśniki. Można jeść na zimno i na ciepło.
Jak ktoś lubi, polać jogurtem naturalnym.

Naleśniki nadają się zarówno na PIKNIK, jak i na ŚNIADANIE, przy okazji są ZDROWE I DIETETYCZNE.



Naleśniki z mąki z ciecierzycy o niskim IG

Mąka z ciecierzycy ( besan ) jest bardzo często wykorzystywana w kuchni indyjskiej. Robi się z niej zarówno dania wytrawne ( np. smażone w głębokim tłuszczu kuleczki z cebulą - onion bahji), ale również piekielnie słodkie i kaloryczne desery. Ja nigdy tej mąki nie używałam, do czasu aż natknęłam się na TEN przepis na naleśniki.



Zaletą takich naleśników, jak pisze autorka, jest niski indeks glikemiczy ( mąka z ciecierzycy ma IG 35 ), więc danie można jeść nawet na kolację, w przeciwieństwie do wypieków ze zwykłej mąki pełnoziarnistej, których, jeśli chce się chudnąć, nie radzi się spożywać po godzinie 12.

Po długich poszukiwaniach wreszcie udało mi się kupić dwu kilogramowy worek mąki besan i mogłam zacząć kulinarne eksperymenty.


Naleśniki z mąki z ciecierzycy o niskim IG
 6 -8 sztuk, zależnie od średnicy patelni

100g mąki z ciecierzycy
woda lub mleko
przyprawy do smaku ( zależnie od tego czym będziemy naleśniki faszerować )


Mąkę wymieszać z wodą lub mlekiem, w takiej ilości, aby ciasto miało konsystencję śmietany ( troszkę bardziej gęstą niż na zwykłe naleśniki ). Odstawić ciasto, aby mąka mogła napęcznieć ( autorka radzi odstawić na całą noc, ja nie miałam tyle czasu i po godzinie piekłam ).

Piec jak zwykłe naleśniki, najlepiej na patelni teflonowej bez tłuszczu lub smarując patelnie wacikiem, nasączonym olejem.


Naleśniki mają piękny żółty kolor, można je podawać na słodko lub na słono.

Ja swoje zrobiłam w wersji "ruskiej" dostosowanej do wymogów diety MM ( czyli bez ziemniaków ).
Przepis na "ruskie" naleśniki MM powyżej.






Przepis dodajeś do DURSZLAKOWEJ AKCJI.

piątek, 28 maja 2010

Jogurtowa bobma niskokaloryczna

Desery na bazie jogurtu i żelatyny są bardzo dobrym pomysłem na diecie, gdy zachce się czegoś słodkiego. Można wrzucić swoje ulubione dodatki i za kazdym razem wyczarować inny deser. Dziś jedna z najpopularniejszych wersji, wersja z galaretką.




Jogurtowa bomba niskokaloryczna

500ml jogurtu naturalnego light ( bez cukru )
 można wymieszać jogurt z serkiem homogenizowanym light w proporcji 1:1
jedno opakowanie galaretki bez cukru
4 łyżeczki żelatyny
fruktoza lub słodzik ( myślę, że 4-5 łyżek wystarczy, ale musicie wcześniej posmakować  )



Galaretkę przygotować według przepisu na opakowaniu, zmiejszając ilość wody o 1/3. Wylać do płaskiego pojemnika i wsadzić do lodówki.

Gdy galarateka zastygnie, żelatyne rozpuścić w pół szkalnki wrzącej wody, dobrze rozmieszać i pozostawić do ostygnięcia.

Jogurt ( z serkiem ) wymieszać z fruktozą / słodzikiem i dodać przestudzoną żelatynę. Masę włożyć do lodówki.

Galaretkę wyjąć z pojemnika ( żeby łatwiej wyszła, można pojemnik zanurzyć na kilka sekund w gorącej wodzie ) i pokroić w kostkę.

Gdy zacznie masa jogurtowa lekko zgęstnieje, wmieszać do niej pokrojoną galaretkę. Całość wylać do miski i odstawić do lodówki, do całkowitego stężenia.

Gdy bobma będzie gotowa, zanurzyć miskę w ciepłej wodzie ( uważać, żeby woda nie wlała się do masy ) i wyłożyć na talerz, odwracając miskę "do góry nogami".



wtorek, 11 maja 2010

Razowe precle

Te razowe precle smakują prawie tak, jak precle i obwarzanki kupowane na krakowskim rynku. Są trochę bardziej pracochłne niż chleb, ale warto czasem wstać godzinkę wcześniej i delektować się chrupiącymi precelkami.





Przepis z niezastąpionego FORUM ZUZLA.


Razowe precle
8 precli

400g mąki pszennej razowej ( typ 1850 lub 2000 )
27g świeżych drożdży
80ml wody
pół łyżeczki soli
165ml wody

Do gotowania:

5g sody oczyszczonej
1 litr wody



Drożdże rozpuścić w 80ml ciepłej wody. W mące zrobić zagłębienie, wlać zaczyn drożdżowy, lekko wymieszać i odsawić do wyrośnięcia na 5 minut.

Po tym czasie dodać resztę wody z solą ( 165ml, choć może być mniej, zależnie od mąki ).

Wyrobić ciasto, podzielić na 8 części, z każdej formować wałek i zawijać precelki.




Po uformowaniu ostatniego precla, pierwszy jest już wyrośniety.
Zagotować litr wody z sodą. Do wrzątku wkładać pojedynczo precle i gotować pół minuty.




Wyciągnąć i przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Piec około 25 minut w temperaturze 225 stopni.





ZDROWE I DIETETYCZNE precle są idealne na MAJOWE ŚNIADANIE oraz NA PIKNIK, dlatego przepis zgłaszam do odpowienich akcji na Durszlaku.

poniedziałek, 10 maja 2010

Kapusta kiszona z tuńczykiem i soczewicą

TEN sposób na tuńczyka wydawał mi się w pierwszej chwili, gdy zobaczyłam przepis, całkowicie niezjadliwy. Tuńczyk i kiszona kapusta - połączenie najgorsze z możliwych. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie spróbowała. Danie całkowicie mnie zaskoczyło, zjadłam ja, zjadłam mąż ( on nawet nie domyslił się, że tam jest ryba ) i od tamtej pory robię bardzo często. Z czasem zmodyfikowałam potrawę i zaczęłam dodawać soczewicę.





Jeśli nigdy nie jedliście, spróbujcie, może i Was pozytywnie zakoczy?
Potrawa jest bardzo bogata w białko ( tuńczyk i soczewica ).



Kapusta kiszona z tuńczykiem i soczewicą
dwie, trzy porcje

500g kapusty kiszonej, odsączonej z soku ( używam ze słoika )
puszka tuńczyka w sosie własnym
100g suchej czerwonej soczewicy
cebula
sól, pieprz, kurkuma



Cebulę kroimy w drobną kostkę, kapustę szatkujemy na mniejsze kawałki. Na teflonowej pateni dusimy kapustę z cebulą i tuńczykiem, odsączonym z zalewy, podlewają w razie potrzeby wodą.

Soczewicę przepłukujemy pod bieżącą wodą ( nie ma potrzeby jej namaczania ) i gotujemy w wodzie, przez około 15 - 20 minut ( powinna być miękka ). UWAGA! Soczewica lubi kipieć i się przypalać - trzeba pilnować, żeby było odpowiednio dużo wody.

Gdy kapusta i cebula są miękkie, dodajemy ugotowaną soczewicę i przyprawiamy pieprzem, solą oraz kurkumą do smaku.



 
Przepis dodaje do akcji POTRAWE ZDROWE I DIETETYCZNE

sobota, 8 maja 2010

Razowa pizza z tuńczykiem i jogurtem

Czasem na diecie chce się zjeść coś niezdrowego. Nie można cały czas odżywiać się owsianką i warzywami. Warto wtedy spróbować odchudzić klasyczne przepisy. Czasem nie jest to takie trudne.

Bardzo łatwo jest zrobić zdrową pizzę. Zamiast białej mąki użyć pełnoziarnistem, zamiast tłusteg sera żółtego i wędliny, dodać warzywa i chudą rybę. Ja ostatnio na śniadanie jedłam razową pizzę z tuńczykiem i jogurtem.

Przepis na ciasto pochodzi z BLOGU MNIAM-MNIAM ( choć tam była to zwykła pizza z białej mąki ).
Ciasto jest cieniutkie i chrupiące i fajnie komponuje się z tuńczykiem.


Razowa pizza z tuńczykiem i jogurtem
na dwie pizze

Ciasto:

200g mąki pszennej razowej
2 łyżeczki szuszonych drożdży lub cztery świeżych
( przepis mówił o łyżeczce, ale razowa mąka jest cięższa, więc dałam więcej )
około 120ml ciepłej wody ( zależnie od mąki )
szczypta soli




Drożdże rozrobić z ciepła wodą i odstawić na 5 minut, aż drożdże zaczną pracować. Mąkę wymieszać z solą, zrobić zagłebnienie w środku, wlać drożdże i wyrobić elastyczne ciasto. Podzielić na dwie porcje, przykryć ściereczką i odstawić na 30min do wyrośniecia.






Po tym czasie każdą kulkę rozciągnąć, nadając jej kształt pizzy.

Gotowe spody położyć na papierze do pieczenia. Można podsypać mąką, choć u mnie nic się nie przyklejało.

Ciasto obłożyć dodatkami.


Dodatki:
na jedną pizzę

cebula
puszka tuńczyka w sosie własnym
100ml jogurtu naturalnego do 1.5% tłuszczu
sól, pieprz

Cebulę pokroić w kostę i udusić na teflonowej pateni, podlewając wodą. Pod koniec duszenia dodać odsaczonego tuńczyka i przyprawić do smaku.

Na pizzy ułożyć tuńczykowy farsz, posmarować jogurtem.

Piec 10-15 minut w 220 stopniach.




Pizzę można podawać z sosem czosnkowym, na który przepis podawałam wcześniej ( O TU ).


Pizza to oczywiście potrawa ZDROWA I DIETETYCZNA , która świetnie nadaje się na MAJOWE ŚNIADANIE .


Oczywiście, nie będąc na diecie MM, można zjeść powyższą pizzę z serem i mięsem, jak zjadł to mąż.


Sos czosnkowy

Sos czosnkowy można zrobić w wersji tłuszczowej lub węglowodanowej. Stanowi świetne urozmaicenie posiłków.





Sos czosnkowy 
wersja tłuszczowa

dwie łyżki majonezu bez cukru ( domowy lub np. Kielecki )
dwie łyżki śmietany min. 18% tłuszczu ( zwrócicie uwagę, żeby miała mniej niż 4g węglowodanów na 100g )
2 ząbki czosnku
pęczek koperku
sól, pieprz


Czosnek przecisnąć przez praskę, koperek drobno poszatkować. Wymieszać majonez, śmietanę, czosnek i koperek oraz doprawić do smaku.

Sos w wersji tłuszczowej może być dodatkiem do mięs, jajek czy ryby.


Sos czosnkowy
wersja węglowodanowa
4 lyżki jogurtu naturalnego do 1.5% tłuszczu
2 ząbki czosnku
pęczek koperku
sól, pieprz

Czosnek przecisnąć przez praskę, koperek drobno poszatkować. Wymieszać jogurt, czosnek i koperek oraz doprawić do smaku.

Sosem w wersji węglowodanowej można polewać makaron, ryż, dania z roślin strączkowych oraz mąki pełnoziarnistej. Świetnie nadaje się jako dodatek do pizzy, na przykład tej, do której przepis wklejam powyżej ( RAZOWA PIZZA Z TUŃCZYKIEM I JOGURTEM ).








środa, 5 maja 2010

Surówka z kapusty kiszonej

Jeśli nie liczyć słodkości, ktore przedkładam nad każde inne jedzenie, moim ulubionym smakiem jest smak kwaśny. Z zup uwielbiam kapuśniak, ogórkową, szczawiową i żur, piję maślankę i kefir, zajadam się kiszonymi ogorkami. Nic więc dziwnego, że moją drugą ulubioną surówką ( pierwsza to SURÓWKA Z PAPRYKI I POMIDORÓW ), jest ta z kapusty kiszonej.

Najlepiej smakuje z tartym jablkiem, doprawiona odrobiną cukru, ale pan Montignac kręci na takie połączenia nosem. Można oczywiście posłodzić fruktozą, ale surowych owoców ( za wyjątkiem jagodowych ) nie powinno się łączyć z żadnymi posiłkami, ze względu na trudności w trawieniu.
Na razie pozostaje mi obejść się okrojona wersja surówki.


Surówka z kapusty kiszonej
jedna - dwie porcje

200g odsączonej kapusty kiszonej
jedna cebula
jedna marchewka
kmninek, gałka muszkatałowa, sól, pieprz
2 łyżki oliwy*




Kapustę poszatkować, cebulę pokroić w kostkę, marchewkę zetrzeć na grubszych oczkach. Całość wymieszać, polać oliwą i doprawić kminkiem, startą gałką muszkatałową, pieprzem i solą.  Odstawić na 30 minut.

* jeśli surówka ma być dodatkiem do dania węglowodanowego, można zrezygnować z oliwy, choć taka ilość zdrowego tłuszczu nie powinna być problemem

niedziela, 2 maja 2010

Razowa tarta z cukiną i pomidorami

Na blogu NA TALERZU znalazłam przepis na smakowita razową tartę, w sam raz na weekendowe śniadanie.

Tarta była przepyszna. Polecam gorąco!





Ciasto, po zagnieceniu jest dosyć luźne i przykleja się do rąk; schłodzenie w lodówce niewiele pomaga, dlatego rozkładałam je w formie przez foliowy woreczek. Z braku papieru do pieczenia, tartę upiekłam na folii aluminiowej i to był wielki bład. W efekcie ciasto musiałam zeskrobywać i ledwo co je uratowałam, dlatego uczulam Was, jeśli nie smarujecie formy tłuszczem ( a w metodzie Montignaca nie powinno się tego robić ), pieczcie na papierze, a dodatkowo dla bezpieczeństwa podsypcie mąką.


Przepis na ciasto za  NA TALERZU z minimalnymi zmianami

Razowa tarta z cukiną i pomidorami
dwie porcje

CIASTO

1 i 3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej ( czyli około 200g )
plus mąka do podsypania
150ml jogurtu naturalnego light
pół łyżeczki proszku do pieczenia
( z braku proszku dałam szczyptę sody oraz użyłam mąki self raising - samorosnącej z dodatkiem proszku )
2 białka ( w orygniale jajko, ale Montignac nie radzi łączyć tłuszcz - żółtko z węglowodanami - mąka )
szczypta soli, zioła prowansalskie

NADZIENIE

średnia cukinia
kilka pomidorów
sól, pomidory suszone bez oleju ( użyłam mieszanki Kamis Specialite )



Mąkę, jogurt, białka, proszek i przyprawy wymieszac łyżką w misce - ciasto będzie się mocno kleić.
Schlodzić w lodówce 30min. Formę do tarty wyłożyć papierem do pieczenia, podsypac mąką i wyłożyć ciasto ( ja nie mam formy do tarty i użyłam spodu do tortownicy o średnicy 27cm ). Tartę podpiec w piekarniku przez 12 minut w temperaturze 200 stopnii.

Na podpieczony spód wykładamy warzywa i zapiekamy kolejne 10 - 15 minut.
Można jeść na ciepło i na zimno.

Jeśli nie jesteście na pierwszej fazie Montignaca, to polecam posypać żółtym serem.

Tarta to moja kolejna propozycja w akcji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE


sobota, 1 maja 2010

Czekoladowa pasta z ciecierzycy

Przyznam, że TEN przepis mnie trochę zszokował, ale że lubię kuchenne wyzwania, przy najbliższej okazji kupiłam paczkę ciecierzycy i wypróbowałam pastę.

Jak smakuje? No cóż, zróbcie, a się przekonacie. Dla mnie była bardzo dobra, ale jak to mówią na bezrybiu i rak ryba. Kilka tygodni bez słodyczy sprawia, że zajadać się można nawet ciecierzycą z kakao. Mąż ( nie na diecie ) spróbował i powiedział

"Ujdzie, ale w dużym tłoku."

Biorąc pod uwagę, to że wcześniej zjadł kostkę ptasiego mleczka, myślę że rekomendacja nie jest najgorsza.

Odważnym szczerze polecam!!! szczególnie, że taka pasta to porcja pełnowartościowego białka.

Przespis podaje za KOCIOLSTREGI

Czekoladowa pasta z ciecierzycy
2 - 4 porcje

200g suchej ciecierzycy*
4 łyżki odtłuszczonego kakao do 10% tłuszczu ( np. DecoMorreno )
ograniczenie zwartości tłuszczu w kakao ze wględu na zasadę niełączenia tłuszczy z węglowodanami w metodzie Montignac
fruktoza lub słodzik do smaku ( około 2 łyżek )



Ciecierzycę płuczemy i zalewamy wodą na noc. Rano odlwamy wodę i gotujemy ciecierzyce w świeżej przez około 40 minut ( do miękkości ). Ciecierzycę odcedzamy ( zostawiając część wody ), studzimy i rozdrabniamy w blenderze na papkę, podlewając wodą z gotowania, jeśli jest za sucha. Mieszamy z kakao i fruktozą.
Pastą można smarować chleb, naleśniki, ciasto lub muffinki. Na zdjęciu powyżej z kromkami chleba pszennego wg TEGO przepisu.

* radzę używać suchej ciecierzycy, puszkowana ma o wiele większy indeks glikemiczny


Przepis dodaję do akcji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE


piątek, 30 kwietnia 2010

Surówka z papryki i pomidorów

Dziś będzie banalnie prosto, ale pysznie

Jedna z dwóch* moich ulubionych surówek, mogłabym ją jeść z nieskończoność. Szkoda tylko, że sezon na paprykę i pomidory nie trwa przez cały rok!

* na drugą wkrótce również podam przepis

Przepis pochodzi od mojej mamy.


Surówka z papryki i pomidorów
na jedą porcję

dwie zielone papryki
dwa większe pomidory
łyżka oleju lub oliwy **
sól, spora ilość pieprzu




Paprykę i pomidora kroimi ( najlepiej w słupki ). Mieszamy z olejem, doprawiamy solą i pieprzem. Przed podaniem schładzamy.


** taka mała ilość tłuszczu nie powinna zaszkodzić, nawet jeśli surówka jest dodatkiem do węglowodanowego dania, ale dla spokoju sumienia, można w tym wypadku, pominąć olej


czwartek, 29 kwietnia 2010

Owsianka z owocami i twarogiem

Właśnie rozpoczął się FESTIWAL PŁATKÓW OWSIANYCH zaproponowany przez rodzinną-kuchnię. Z chęcią dołączyłam do akcji, bo płatki uwielbiam.




Płatki owsiane mają niski indeks glikemiczny ( 40 ), jednak należy pamiętać o kilku zasadach:

- nie jemy płatków błyskawicznych ( mają zbyt duży IG )
- nie poddajemy ich obróbce termicznej ( czyli nie gotujemy, nie smażymy, nie pieczemy ), gdyż podwyższamy wtedy niebezpiecznie IG
- płatki możemy na krótko przed zjedzeniem zalać ciepłym lub zimnym płynem, ewentualnie moczyc przez noc

Najczęściej płatki jem w postaci owsianki, dzisiaj proponuję moją ulubioną weekendową wersję.
Dodatek białka w postaci sera białego czyni z owsianki pełnowartościowy posiłek.


Owsianka z owocami i twarogiem
jedna porcja

4-5 pełnych łyżek płatków owsianych ( nie błyskawicznych ! ) czyli około 60g
100g chudego twarogu
100-150ml jogurtu naturalnego do 1.5% tłuszczu
do 400g owoców jagodowych ( ja używam mieszanki mrożonych truskawek, jagód, jeżyn oraz żurawiny )
ewantualnie fruktoza lub słodzik do smaku ( obywam się bez )




Ser biały rozdrabniamy widelcem i mieszamy z jogurtem. Powstałą masą zalewamy płatki owsiane, dodajemy owoce, słodzimy do smaku, jeśli jest to konieczne i odstawiamy na 15 minut.
W tym czasie płatki namokną i pyszne śniadanie gotowe!


Owsianka bierze udział w akcjach




niedziela, 25 kwietnia 2010

Maślanka domowa

Uwielbiam maślankę. Proste jedzenie świeży chleb z masłem ( zdecydowanie nie na pierwszej fazie MM, niestety ), gotowane ziemniaki ( również muszę zapomnieć na długi czas ), gorąca kasza, w lecie owoce zmiksowane na pyszny koktajl, wszystko to z maślanką smakuje o niebo lepiej.

Niestety w Anglii maślankę trudno kupić, a jak już się znajdzie, to nie jest najtańsza i często ma więcej niż 1.5% tłuszczu, co automatycznie wyklucza ją z diety Montignac. Dlatego, jak znalazłam TEN PRZEPIS, to wiedziałam, że nie mogę przejść obok niego obojętnie. Wypróbowałam, jak tylko zapopatrzyłam się w maślankę.


Domowa maślanka z bardzo niską zawartością tłuszczu
porcja na jedną szklankę




250ml chudego mleka ( ja dałam 0% )
2 łyżki maślanki ( można również w taki sam sposób zrobić chudy jogurt, z kefirem myślę, że też by się udało )
termos*

Mleko podgrzewamy ( do około 40 stopni ) - powinno być letnie, zbyt gorące zabije nasze cenne bakterie!
Dwie łyżki maślanki ( lub jogurtu ) mieszamy z mlekiem i przelewamy do termosu. Zostawiamy na noc, a rano delektujemy się smakiem pysznej, domowej maślanki.

* jeśli nie mamy termosu, maślankę można zrobic np. w słoiku i owinąć go szczelnie w koc ( prawdopodobnie jednak, bakterie będą wymagały trochę więcej niż 12 godzin, żeby się rozmnożyć )

czwartek, 22 kwietnia 2010

Grzybowy pasztet z zielonej soczewicy

o raz kolejny soczewica. Tym razem zielona. Musze przyznać, że zdecydowanie wolę czerwoną. Wydaje mi się smaczniejsza i ma ładniejszy kolor, zielona wygląda szaroburo. Tym razem jednak właśnie ze względu na kolor postanowiłam wykorzystać tą akurat odmianę, wszak prawdziwy pasztet jest również szarobury.




Pasztet z warzyw strączkowych jest świetnym dodatkiem śniadaniowym, szczególnie kiedy znudzi się nam już biały ser. Zawiera dużo białka, a ze względu na niski indeks glikemiczny, można go jeść jako dodatek do chleba. Mi najbardziej smakuje z kiszonym ogórkiem.


Grzybowy pasztet z zielonej soczewicy
porcja na jedną średnią keksówkę



300g zielonej suchej soczewicy
garść suszonych grzybów
jedna średnia cebula
dwa białka
( jeśli nie przestrzegacie zasady niełączenia węglowodanów - soczewica z tłuszczami - żółtko, to możecie dodać jedno całe jajko )
sól, pieprz, czosnek

Grzyby umyć i namoczyć w wodzie przez noc. Następnego dnia ugotować do miękkości ( moża nalać nową wodę, jeśli grzyby miały dużo piasku ). Soczewicę opłukać pod bieżącą wodą i ugotować do miękkości. Cebulę drobno poszatkować i udusić na wodzie.

Wystudzoną soczewicę zmiksować w blenderze ( można zostawić trochę większych kawałków ), podobnie jak cebulę i grzyby. Do masy dodać dwa białka i doprawić.

Piec w keksówce około 30 minut w temperaturze około 200 stopnii. Ja piekłam w formie silikonowej i paszet ładnie się odkleił.



Chleb na zdjęciu to jeden z moich ulubionych chlebów razowych. Wkrótce podam przepis.

środa, 21 kwietnia 2010

Soczewica z krewetkami

Odkąd jestem na diecie, jem znacznie smaczniej niż przed dietą. Odkrywam nowe składniki, nowe połączenia, nowe przyprawy. Moim hitem od jakiegoś czasu są rośliny strączkowe, zwłaszcza soczewica i ciecierzyca. Są zdrowe, mają niski indeks glikemiczny i dużo białka, a najważniejsze dają niesamowite pole do popisu w kuchni, można z nich ugotować prawie wszystko.




Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić przepisem na moją ububioną wersję soczewicy, z krewetkami. Przygotowanie jej nie trwa niewiele, jest bardzo smaczna i sycąca. Warto spróbować.


Czerwona soczewica z krewetkami
jedna porcja

80-100g czerwonej soczewicy
puszka pomidorów
200g krewetek koktajlowych ( ja używam mrożonych )
pęczek szczypiorku lub dymki
pół łyżeczki przyprawy Tandoori Masala
 ( w skład wchodzą czosnek, imbir, goździki, kmin, kolendra, koper włoski, cynamon, pieprz, cebula w proszku, liść laurowy )
sól, pieprz do smaku




Soczewicę przepłukujemy pod bierzącą wodą, a następnie dusimy na patelni ( najlepiej teflonowej ) z pomidorami z puszki. Dolewamy około pół szklanki i dusimy soczewicę do miękkości ( w razie potrzeby należy dolać więcej wody ) czyli około 15 minut. Na 10 minut przed końcem duszenia dodajemy krewetki, pokrojony szczypiorek lub dymkę oraz przyprawy ( Tandoori masala, sól i pierz ).

Podajemy gorące, posypane szczypiorkiem.



poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Pełnoziarniste pizzetki

                     


Pizzetki MM to zdrowy odpowiednik pizzy. Robi się je łatwo i szybko, nie wymagają długiego wyrabiania, a po upieczeniu sa miękkie. Ciasto przypomina pizzę na grubym spodzie. Świetne na sniadanie lub wczesny lunch w pracy. Zazwyczaj robię je z sosem pomidorowym i warzywami ( cebula, pieczarki, papryka, pomidor ), choć z powodzeniem można dodać tuńczyka w sosie własnym lub biały chudy ser. Do mmowych pizzetek nie możemy dodac sera żółtego ani mięsa, co wcale nie ujmuje im smaku.

Polecam, zasmakują nawet nie-mmowym członkom rodziny.

Przepis zaczerpnięty z FORUM ZUZLA



Pełnoziarniste pizzteki MM
8 małych pizzetek

400g mąki pszennej typ 1850 lub więcej ( ja użyłam chlebowej mąki wholegrain )
200ml ciepłej wody
20g świeżych lub 10g suszonych drożdży
1 - 1.5 łyżeczki soli

6 łyżek przecieru pomidorowego
jedna cebula
jedna większa pieczarka
jeden pomidor
zioła prowansalskie


Mąkę, wodę, drożdże i sól mieszamy łyżką w misce, do połączenia składnikow. Ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 - 1.5 godziny.



Po tym czasie formujemy małe kulki wielkości pączków i spłaszczamy je. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pizzetki smarujemy przecierem pomidorowym, posypujemy ziołami prowansalskimi i obkładamy dodatkami.

Pieczemy w temperaturze około 220C przez 20min.



sobota, 17 kwietnia 2010

Trójwarstwowe latte




Nawet na diecie od czasu do czasu można sobie pozwolić na małe przyjemności.

Na ogół nie pijam kawy, ale niekiedy w sobotnie poranki umilam sobie śniadanie szklanką dietetycznej trójwarstwej latte z pianką. Tak przygotowana kawa jest niskokaloryczna, trzeba jednak pamietać, że kofeina może u bardziej podatnych osób powodować wydzielanie zbyt dużej ilości insuliny.


Wykonanie jest dziecinnie proste. Potrzebować będziemy wysokiej przeźroczystej szklanki ( w takiej nasza latte będzie się wyśmienicie prezentować ) i czegoś, czym ubijemy mleko. Ja używam spieniacza, jednak równie dobrze można spienić mleko w kawiarce bądź shakerze lub nawet zwykłym słoiku.




Zatem zapraszam na kawę!


Trójwarstwowa latte z pianką
Porcja na jedną wysoką szklankę

1 – 2 lyżeczki kawy ( najlepiej bezkofeinowej lub zbożowej Anatol )
100ml chudego mleka do 1.5% tłuszczu ( ja używam 0% )
100ml wody
ewentualnie fruktoza do smaku

Wodę zagotować i zaparzyć kawę ( można ją osłodzić, jeśli ktoś lubi słodką ). Mleko podgrzać do około 80 stopnii Celsjusza ( najwygodniej podgrzewać w mikrofalówce przez 30 – 60 sekund, zależnie od mocy ). Temperatura mleka jest dosyć ważna, gdyż za ciepłe lub za zimne mleko będzie nam trudniej spienić ( jeśli chcemy uzyskać piankę z zimnego mleka, musi być ono bardzo mocno schłodzone w lodówce ). Teraz chwilka zabawy : spieniamy mleko. Jeśli nie macie spieniacza, wlejcie ciepłe mleko do słoika lub shakera i mocno potrząsajcie przez kilkanaście sukund. Jeśli lubicie mocno słodka kawę, można osłodzic również mleko, przed ubiciem.

Więcej o spienianiu mleka można poczytać TU .

Żeby otrzymać trzy warstwy musimy wlewać składniki w odpowiedniej kolejności. Najpierw do szklanki przelewamy spienione mleko wraz z pianką ( część pany można zostawic, żeby udekorować górę kawy ). Następnie cienkim strumieniem, najlepiej po ściankach, z dzbanuszka lub lyżeczką, wlewamy ostrożnie kawę. Mleko powinno utworzyć dolną wartswę, potem będzie kawa, a na górze pianka. Na koniec możemy górę kawy udekorować resztką świeżej piany, która została po ubijaniu.


Jeśli nie jesteście na diecie, można popuścić wodze fantazji i ozdobić latte czekoladą, kakao, karmelem, prażonymi orzechami, wiórkami kokosowymi, można dodać skondesowane mleko lub ulubiony liker. Możliwości są tysiące. Co zdolniejsi mogą pobawić się w LATTE ART .