Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 maja 2010

"Ruskie" naleśniki według Montignaca

Uwielbiam ruskie pierogi. Zawsze wyjadałam mamie z miski farsz, a ona zawsze mi mówiła, żebym nie wyjadała bo farszu jest mało. Dzisiaj nadal kocham wyjadać farsz, ale lepić pierogów nie lubię, dlatego jak tylko zaobaczyłam na blogu CUDAWIANKI, przepis na ruskie naleśniki, wiedziałam, że muszę je zrobić.
Wszak naleśniki smaży się zdecydowanie łatwiej, niż lepi pierogi.

Odkąd jestem na diecie Montignaca nie jem ani pierogów, ani naleśników ani nawet samego farszu do ruskich. Indeks glikemiczny ziemniaków całkowicie je dyskwalifikuje, jako dietetyczne danie. Zaczęłam kombinować, jak tu zrobić swoje ulubione nadzienie w wersji dietetycznej. Ziemniaki zastapiłam czerowną soczewicą, użyłam chudego twarogu i tak powstały naleśniki "ruskie" wg MM.



Naleśniki "ruskie" według Montignaca
na jedną porcję

100g chudego twarogu
60g suchej czerwonej soczewicy
jedna cebula
sól, pieprz
kilka naleśników
( z mąki pełnoziarnistej lub z mąki z ciecierzycy, na który przepis znajdziecie TU )

Soczewicę przepłukać pod zimna wodą i ugotować do miękkości ( około 20 minut ) - uwaga lubi kipieć!
Cebulę pokroić w kosteczkę i poddusić na wodzie na pateli teflonowej.
Wystudzoną soczewicę oraz cebulę pomieszać z twarogiem, rozgniecionym wcześniej widelcem.
Posolić i popieprzyć do smaku.



Zawijać farsz w naleśniki. Można jeść na zimno i na ciepło.
Jak ktoś lubi, polać jogurtem naturalnym.

Naleśniki nadają się zarówno na PIKNIK, jak i na ŚNIADANIE, przy okazji są ZDROWE I DIETETYCZNE.



Naleśniki z mąki z ciecierzycy o niskim IG

Mąka z ciecierzycy ( besan ) jest bardzo często wykorzystywana w kuchni indyjskiej. Robi się z niej zarówno dania wytrawne ( np. smażone w głębokim tłuszczu kuleczki z cebulą - onion bahji), ale również piekielnie słodkie i kaloryczne desery. Ja nigdy tej mąki nie używałam, do czasu aż natknęłam się na TEN przepis na naleśniki.



Zaletą takich naleśników, jak pisze autorka, jest niski indeks glikemiczy ( mąka z ciecierzycy ma IG 35 ), więc danie można jeść nawet na kolację, w przeciwieństwie do wypieków ze zwykłej mąki pełnoziarnistej, których, jeśli chce się chudnąć, nie radzi się spożywać po godzinie 12.

Po długich poszukiwaniach wreszcie udało mi się kupić dwu kilogramowy worek mąki besan i mogłam zacząć kulinarne eksperymenty.


Naleśniki z mąki z ciecierzycy o niskim IG
 6 -8 sztuk, zależnie od średnicy patelni

100g mąki z ciecierzycy
woda lub mleko
przyprawy do smaku ( zależnie od tego czym będziemy naleśniki faszerować )


Mąkę wymieszać z wodą lub mlekiem, w takiej ilości, aby ciasto miało konsystencję śmietany ( troszkę bardziej gęstą niż na zwykłe naleśniki ). Odstawić ciasto, aby mąka mogła napęcznieć ( autorka radzi odstawić na całą noc, ja nie miałam tyle czasu i po godzinie piekłam ).

Piec jak zwykłe naleśniki, najlepiej na patelni teflonowej bez tłuszczu lub smarując patelnie wacikiem, nasączonym olejem.


Naleśniki mają piękny żółty kolor, można je podawać na słodko lub na słono.

Ja swoje zrobiłam w wersji "ruskiej" dostosowanej do wymogów diety MM ( czyli bez ziemniaków ).
Przepis na "ruskie" naleśniki MM powyżej.






Przepis dodajeś do DURSZLAKOWEJ AKCJI.

piątek, 28 maja 2010

Jogurtowa bobma niskokaloryczna

Desery na bazie jogurtu i żelatyny są bardzo dobrym pomysłem na diecie, gdy zachce się czegoś słodkiego. Można wrzucić swoje ulubione dodatki i za kazdym razem wyczarować inny deser. Dziś jedna z najpopularniejszych wersji, wersja z galaretką.




Jogurtowa bomba niskokaloryczna

500ml jogurtu naturalnego light ( bez cukru )
 można wymieszać jogurt z serkiem homogenizowanym light w proporcji 1:1
jedno opakowanie galaretki bez cukru
4 łyżeczki żelatyny
fruktoza lub słodzik ( myślę, że 4-5 łyżek wystarczy, ale musicie wcześniej posmakować  )



Galaretkę przygotować według przepisu na opakowaniu, zmiejszając ilość wody o 1/3. Wylać do płaskiego pojemnika i wsadzić do lodówki.

Gdy galarateka zastygnie, żelatyne rozpuścić w pół szkalnki wrzącej wody, dobrze rozmieszać i pozostawić do ostygnięcia.

Jogurt ( z serkiem ) wymieszać z fruktozą / słodzikiem i dodać przestudzoną żelatynę. Masę włożyć do lodówki.

Galaretkę wyjąć z pojemnika ( żeby łatwiej wyszła, można pojemnik zanurzyć na kilka sekund w gorącej wodzie ) i pokroić w kostkę.

Gdy zacznie masa jogurtowa lekko zgęstnieje, wmieszać do niej pokrojoną galaretkę. Całość wylać do miski i odstawić do lodówki, do całkowitego stężenia.

Gdy bobma będzie gotowa, zanurzyć miskę w ciepłej wodzie ( uważać, żeby woda nie wlała się do masy ) i wyłożyć na talerz, odwracając miskę "do góry nogami".



wtorek, 11 maja 2010

Razowe precle

Te razowe precle smakują prawie tak, jak precle i obwarzanki kupowane na krakowskim rynku. Są trochę bardziej pracochłne niż chleb, ale warto czasem wstać godzinkę wcześniej i delektować się chrupiącymi precelkami.





Przepis z niezastąpionego FORUM ZUZLA.


Razowe precle
8 precli

400g mąki pszennej razowej ( typ 1850 lub 2000 )
27g świeżych drożdży
80ml wody
pół łyżeczki soli
165ml wody

Do gotowania:

5g sody oczyszczonej
1 litr wody



Drożdże rozpuścić w 80ml ciepłej wody. W mące zrobić zagłębienie, wlać zaczyn drożdżowy, lekko wymieszać i odsawić do wyrośnięcia na 5 minut.

Po tym czasie dodać resztę wody z solą ( 165ml, choć może być mniej, zależnie od mąki ).

Wyrobić ciasto, podzielić na 8 części, z każdej formować wałek i zawijać precelki.




Po uformowaniu ostatniego precla, pierwszy jest już wyrośniety.
Zagotować litr wody z sodą. Do wrzątku wkładać pojedynczo precle i gotować pół minuty.




Wyciągnąć i przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Piec około 25 minut w temperaturze 225 stopni.





ZDROWE I DIETETYCZNE precle są idealne na MAJOWE ŚNIADANIE oraz NA PIKNIK, dlatego przepis zgłaszam do odpowienich akcji na Durszlaku.

sobota, 8 maja 2010

Razowa pizza z tuńczykiem i jogurtem

Czasem na diecie chce się zjeść coś niezdrowego. Nie można cały czas odżywiać się owsianką i warzywami. Warto wtedy spróbować odchudzić klasyczne przepisy. Czasem nie jest to takie trudne.

Bardzo łatwo jest zrobić zdrową pizzę. Zamiast białej mąki użyć pełnoziarnistem, zamiast tłusteg sera żółtego i wędliny, dodać warzywa i chudą rybę. Ja ostatnio na śniadanie jedłam razową pizzę z tuńczykiem i jogurtem.

Przepis na ciasto pochodzi z BLOGU MNIAM-MNIAM ( choć tam była to zwykła pizza z białej mąki ).
Ciasto jest cieniutkie i chrupiące i fajnie komponuje się z tuńczykiem.


Razowa pizza z tuńczykiem i jogurtem
na dwie pizze

Ciasto:

200g mąki pszennej razowej
2 łyżeczki szuszonych drożdży lub cztery świeżych
( przepis mówił o łyżeczce, ale razowa mąka jest cięższa, więc dałam więcej )
około 120ml ciepłej wody ( zależnie od mąki )
szczypta soli




Drożdże rozrobić z ciepła wodą i odstawić na 5 minut, aż drożdże zaczną pracować. Mąkę wymieszać z solą, zrobić zagłebnienie w środku, wlać drożdże i wyrobić elastyczne ciasto. Podzielić na dwie porcje, przykryć ściereczką i odstawić na 30min do wyrośniecia.






Po tym czasie każdą kulkę rozciągnąć, nadając jej kształt pizzy.

Gotowe spody położyć na papierze do pieczenia. Można podsypać mąką, choć u mnie nic się nie przyklejało.

Ciasto obłożyć dodatkami.


Dodatki:
na jedną pizzę

cebula
puszka tuńczyka w sosie własnym
100ml jogurtu naturalnego do 1.5% tłuszczu
sól, pieprz

Cebulę pokroić w kostę i udusić na teflonowej pateni, podlewając wodą. Pod koniec duszenia dodać odsaczonego tuńczyka i przyprawić do smaku.

Na pizzy ułożyć tuńczykowy farsz, posmarować jogurtem.

Piec 10-15 minut w 220 stopniach.




Pizzę można podawać z sosem czosnkowym, na który przepis podawałam wcześniej ( O TU ).


Pizza to oczywiście potrawa ZDROWA I DIETETYCZNA , która świetnie nadaje się na MAJOWE ŚNIADANIE .


Oczywiście, nie będąc na diecie MM, można zjeść powyższą pizzę z serem i mięsem, jak zjadł to mąż.


piątek, 7 maja 2010

Razowe pancakes z rodzynkami

Szukałam pomysłu na szybkie, smaczne śniadanie. Z pomocą przyszedł BLOG DOROTUŚ i jej przepis na pełnoziarniste pomarańczowe placuszki. Co prawda nie miałam ani soku pomarańczowego, ani wiejskiego serka, ale od czego jest pomysłowość. Sok pominęłam, do pancakesów wrzuciłam rodzynki, a serek zastąpiłam jogurtem nauralnym.




Wyszły bardzo smaczne ( zdaniem męża ) i zdrowe placuszki. Niestety, niezgodne z pierwszą fazą Montignaca, więc musiałam obejść się smakiem ( nadają się za to świetie na drugą fazę South Beach).

Przepis podaje za Dorotuś, z moimi zmianami.

Razowe pancakes z rodzynkami
około 12 placuszków, dwie porcje

170g jogurtu naturalnego
3 jajka
40g roztopionego masła ( Dorotuś dała o 20g więcej, ja dałam tylko 40g, bo więcej nie miałam )
60g pszennej mąki pełnloziarnistej
1.5 łyżki słodziku, nadającego się do wypieków bądź fruktozy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli, odrobina cynamonu
ewentualnie garstka rodzynek, namoczonych wcześniej w gorącej wodzie


Jogurt, żółtka i masło wymieszać ( można sobie pomóc mikserem ), dodać mąkę, proszek, sól, cynamon i słodzik/fruktozę i znowu wymieszać. Z białek ubić sztywną pianę i delikatnie wmieszać do masy, dodając odsączone z wody rodzynki. 

Smażyć na rozgrzanej patelni, posmarowanej lekko oliwą ( najlepiej teflonowej ).




Placuszki to moja kolejna propozycja do akcji POTRAWE ZDROWE I DIETETYCZNE oraz pierwsza w MAJOWYM ŚNIADANIU



niedziela, 2 maja 2010

Razowa tarta z cukiną i pomidorami

Na blogu NA TALERZU znalazłam przepis na smakowita razową tartę, w sam raz na weekendowe śniadanie.

Tarta była przepyszna. Polecam gorąco!





Ciasto, po zagnieceniu jest dosyć luźne i przykleja się do rąk; schłodzenie w lodówce niewiele pomaga, dlatego rozkładałam je w formie przez foliowy woreczek. Z braku papieru do pieczenia, tartę upiekłam na folii aluminiowej i to był wielki bład. W efekcie ciasto musiałam zeskrobywać i ledwo co je uratowałam, dlatego uczulam Was, jeśli nie smarujecie formy tłuszczem ( a w metodzie Montignaca nie powinno się tego robić ), pieczcie na papierze, a dodatkowo dla bezpieczeństwa podsypcie mąką.


Przepis na ciasto za  NA TALERZU z minimalnymi zmianami

Razowa tarta z cukiną i pomidorami
dwie porcje

CIASTO

1 i 3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej ( czyli około 200g )
plus mąka do podsypania
150ml jogurtu naturalnego light
pół łyżeczki proszku do pieczenia
( z braku proszku dałam szczyptę sody oraz użyłam mąki self raising - samorosnącej z dodatkiem proszku )
2 białka ( w orygniale jajko, ale Montignac nie radzi łączyć tłuszcz - żółtko z węglowodanami - mąka )
szczypta soli, zioła prowansalskie

NADZIENIE

średnia cukinia
kilka pomidorów
sól, pomidory suszone bez oleju ( użyłam mieszanki Kamis Specialite )



Mąkę, jogurt, białka, proszek i przyprawy wymieszac łyżką w misce - ciasto będzie się mocno kleić.
Schlodzić w lodówce 30min. Formę do tarty wyłożyć papierem do pieczenia, podsypac mąką i wyłożyć ciasto ( ja nie mam formy do tarty i użyłam spodu do tortownicy o średnicy 27cm ). Tartę podpiec w piekarniku przez 12 minut w temperaturze 200 stopnii.

Na podpieczony spód wykładamy warzywa i zapiekamy kolejne 10 - 15 minut.
Można jeść na ciepło i na zimno.

Jeśli nie jesteście na pierwszej fazie Montignaca, to polecam posypać żółtym serem.

Tarta to moja kolejna propozycja w akcji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE


sobota, 1 maja 2010

Czekoladowa pasta z ciecierzycy

Przyznam, że TEN przepis mnie trochę zszokował, ale że lubię kuchenne wyzwania, przy najbliższej okazji kupiłam paczkę ciecierzycy i wypróbowałam pastę.

Jak smakuje? No cóż, zróbcie, a się przekonacie. Dla mnie była bardzo dobra, ale jak to mówią na bezrybiu i rak ryba. Kilka tygodni bez słodyczy sprawia, że zajadać się można nawet ciecierzycą z kakao. Mąż ( nie na diecie ) spróbował i powiedział

"Ujdzie, ale w dużym tłoku."

Biorąc pod uwagę, to że wcześniej zjadł kostkę ptasiego mleczka, myślę że rekomendacja nie jest najgorsza.

Odważnym szczerze polecam!!! szczególnie, że taka pasta to porcja pełnowartościowego białka.

Przespis podaje za KOCIOLSTREGI

Czekoladowa pasta z ciecierzycy
2 - 4 porcje

200g suchej ciecierzycy*
4 łyżki odtłuszczonego kakao do 10% tłuszczu ( np. DecoMorreno )
ograniczenie zwartości tłuszczu w kakao ze wględu na zasadę niełączenia tłuszczy z węglowodanami w metodzie Montignac
fruktoza lub słodzik do smaku ( około 2 łyżek )



Ciecierzycę płuczemy i zalewamy wodą na noc. Rano odlwamy wodę i gotujemy ciecierzyce w świeżej przez około 40 minut ( do miękkości ). Ciecierzycę odcedzamy ( zostawiając część wody ), studzimy i rozdrabniamy w blenderze na papkę, podlewając wodą z gotowania, jeśli jest za sucha. Mieszamy z kakao i fruktozą.
Pastą można smarować chleb, naleśniki, ciasto lub muffinki. Na zdjęciu powyżej z kromkami chleba pszennego wg TEGO przepisu.

* radzę używać suchej ciecierzycy, puszkowana ma o wiele większy indeks glikemiczny


Przepis dodaję do akcji POTRAWY ZDROWE I DIETETYCZNE


czwartek, 29 kwietnia 2010

Owsianka z owocami i twarogiem

Właśnie rozpoczął się FESTIWAL PŁATKÓW OWSIANYCH zaproponowany przez rodzinną-kuchnię. Z chęcią dołączyłam do akcji, bo płatki uwielbiam.




Płatki owsiane mają niski indeks glikemiczny ( 40 ), jednak należy pamiętać o kilku zasadach:

- nie jemy płatków błyskawicznych ( mają zbyt duży IG )
- nie poddajemy ich obróbce termicznej ( czyli nie gotujemy, nie smażymy, nie pieczemy ), gdyż podwyższamy wtedy niebezpiecznie IG
- płatki możemy na krótko przed zjedzeniem zalać ciepłym lub zimnym płynem, ewentualnie moczyc przez noc

Najczęściej płatki jem w postaci owsianki, dzisiaj proponuję moją ulubioną weekendową wersję.
Dodatek białka w postaci sera białego czyni z owsianki pełnowartościowy posiłek.


Owsianka z owocami i twarogiem
jedna porcja

4-5 pełnych łyżek płatków owsianych ( nie błyskawicznych ! ) czyli około 60g
100g chudego twarogu
100-150ml jogurtu naturalnego do 1.5% tłuszczu
do 400g owoców jagodowych ( ja używam mieszanki mrożonych truskawek, jagód, jeżyn oraz żurawiny )
ewantualnie fruktoza lub słodzik do smaku ( obywam się bez )




Ser biały rozdrabniamy widelcem i mieszamy z jogurtem. Powstałą masą zalewamy płatki owsiane, dodajemy owoce, słodzimy do smaku, jeśli jest to konieczne i odstawiamy na 15 minut.
W tym czasie płatki namokną i pyszne śniadanie gotowe!


Owsianka bierze udział w akcjach




piątek, 23 kwietnia 2010

Chleb pszenny razowy najprostszy z najprostszych


Jeden z naszych ulubionych chlebów. Piekę go zawsze w dwóch wersjach: z mąki razowej dla mnie oraz białej mąki dla innych. Chleb z jasnej mąki rośnie zawsze większy i jest trochę bardziej puszysty, natomiast z mąki pszennej jest niższy, choć nadal pulchny i miękki. Chleb ten, w odróżnieniu do chlebów z dodatkiem mąki żytniej, nie jest zbyt ciężki i gliniasty. Dodatkową jego zaletą jest to, że długo zachowuje świeżość. Ja piekę go zawsze w niedzielę rano i jem przez cały tydzień - chleb nadal smakuje jak pierwszego dnia.
Co więcej jego wykonanie jest dziecinnie proste, nie trzeba nawet zagniatać ciasta.

Myślę, że nie muszę już Was więcej namawiać. Zachęcam zatem do upieczenia razowego chleba pszennego.

Przepis pochodzi z PRACOWNI WYPIEKÓW  ( z tym że tam był to chleb z białej mąki, ja użyłam ciemnej ).



Prosty razowy chleb pszenny
na jeden bochenek


500g mąki pszennej typ 1850 lub 2000 ( ja użyłam Very Strong Wholemeal Bread Flour )
350g wody
10g soli ( 1.5 łyżeczki )
10g świeżych drożdży ( lub około 5g drożdży instant )


Mąkę, wodę, sól oraz drożdże wymieszać łyżką, do połączenia składników. Odstawić w ciepłe miejsce na 12 - 18 godzin ( ja ostatnio z braku czasu ciasto zarabiam rano, a piekę pod wieczór po około 10 godzinach ). Ciasto ładnie wyrośnie.




Po tym czasie ciasto przełożyć do foremki w której będziemy piec chleb.

Polecam użycie foremek silikonowych - dla mnie są idealne, chleby ładnie się pieką i nie przywierają.  Odstawić do wyrośniecia na godzinę ( zdażyło mi się kilka razy pominąć ten etap, bez szkody dla bochenka ). 

Formę z wyrośniętym chlebem pzełożyć do piekarnika i piec w 230stopniach przez około 50 minut ( można chleb włożyć zarówno do zimnego, jak i do nagranego piecyka ).

Po upieczeniu studzić na kratce.


             

czwartek, 22 kwietnia 2010

Grzybowy pasztet z zielonej soczewicy

o raz kolejny soczewica. Tym razem zielona. Musze przyznać, że zdecydowanie wolę czerwoną. Wydaje mi się smaczniejsza i ma ładniejszy kolor, zielona wygląda szaroburo. Tym razem jednak właśnie ze względu na kolor postanowiłam wykorzystać tą akurat odmianę, wszak prawdziwy pasztet jest również szarobury.




Pasztet z warzyw strączkowych jest świetnym dodatkiem śniadaniowym, szczególnie kiedy znudzi się nam już biały ser. Zawiera dużo białka, a ze względu na niski indeks glikemiczny, można go jeść jako dodatek do chleba. Mi najbardziej smakuje z kiszonym ogórkiem.


Grzybowy pasztet z zielonej soczewicy
porcja na jedną średnią keksówkę



300g zielonej suchej soczewicy
garść suszonych grzybów
jedna średnia cebula
dwa białka
( jeśli nie przestrzegacie zasady niełączenia węglowodanów - soczewica z tłuszczami - żółtko, to możecie dodać jedno całe jajko )
sól, pieprz, czosnek

Grzyby umyć i namoczyć w wodzie przez noc. Następnego dnia ugotować do miękkości ( moża nalać nową wodę, jeśli grzyby miały dużo piasku ). Soczewicę opłukać pod bieżącą wodą i ugotować do miękkości. Cebulę drobno poszatkować i udusić na wodzie.

Wystudzoną soczewicę zmiksować w blenderze ( można zostawić trochę większych kawałków ), podobnie jak cebulę i grzyby. Do masy dodać dwa białka i doprawić.

Piec w keksówce około 30 minut w temperaturze około 200 stopnii. Ja piekłam w formie silikonowej i paszet ładnie się odkleił.



Chleb na zdjęciu to jeden z moich ulubionych chlebów razowych. Wkrótce podam przepis.

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Pełnoziarniste pizzetki

                     


Pizzetki MM to zdrowy odpowiednik pizzy. Robi się je łatwo i szybko, nie wymagają długiego wyrabiania, a po upieczeniu sa miękkie. Ciasto przypomina pizzę na grubym spodzie. Świetne na sniadanie lub wczesny lunch w pracy. Zazwyczaj robię je z sosem pomidorowym i warzywami ( cebula, pieczarki, papryka, pomidor ), choć z powodzeniem można dodać tuńczyka w sosie własnym lub biały chudy ser. Do mmowych pizzetek nie możemy dodac sera żółtego ani mięsa, co wcale nie ujmuje im smaku.

Polecam, zasmakują nawet nie-mmowym członkom rodziny.

Przepis zaczerpnięty z FORUM ZUZLA



Pełnoziarniste pizzteki MM
8 małych pizzetek

400g mąki pszennej typ 1850 lub więcej ( ja użyłam chlebowej mąki wholegrain )
200ml ciepłej wody
20g świeżych lub 10g suszonych drożdży
1 - 1.5 łyżeczki soli

6 łyżek przecieru pomidorowego
jedna cebula
jedna większa pieczarka
jeden pomidor
zioła prowansalskie


Mąkę, wodę, drożdże i sól mieszamy łyżką w misce, do połączenia składnikow. Ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 - 1.5 godziny.



Po tym czasie formujemy małe kulki wielkości pączków i spłaszczamy je. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pizzetki smarujemy przecierem pomidorowym, posypujemy ziołami prowansalskimi i obkładamy dodatkami.

Pieczemy w temperaturze około 220C przez 20min.